Szef Red Bulla mało optymistycznie o powrocie Hadjara

1 godzina temu



Zanosi się na to, iż Grand Prix Włoch nie będzie ostatnim wyścigiem Yukiego Tsunody w tym sezonie Formuły 1. Szybki powrót Isacka Hadjara wydaje się mało prawdopodobny.

Póki co ten weekend jest słodko – gorzki dla Isacka Hadjara. Z jednej strony nie może on startować na Monzy za sprawą kontuzji nadgarstka, ale z drugiej wczoraj odzyskał podium wywalczone w Grand Prix Monako po przywróceniu kar dla Pierra Gasly.

Na Monzy Hadjara w Red Bullu zastępuje Lawson, a za Nowozelandczyka w RB jedzie Yuki Tsunoda – podobnie było na Zandvoort i obaj ci kierowcy spisali się naprawdę nieźle.

Jak czuje się Hadjar i kiedy może wrócić do jazdy? O to pytany był szef Red Bulla, Laurent Mekies.

“Z Isackiem wszystko w porządku. Nie może dziś jeździć więc nie powiem wam, iż jest zadowolony ponieważ nie jest. Ale jego rehabilitacja to absolutny priorytet. Nie ma żadnego powodu by podejmować ryzyko w tej kwestii. Miał fantastyczny start sezonu, jest bardzo młody i poprawia się wraz z każdym wyjazdem na tor” – mówi Laurent Mekies.

“Ważne jest zatem, aby wrócił dopiero wtedy, gdy będzie w 100% sprawny. Wykorzystamy niezbędny do tego czas, będziemy słuchać jego własnych odczuć i rad lekarskich. Damy mu czas, którego potrzebuje. Jestem pewien, iż niebawem będzie się z tego śmiał” – dodaje szef Red Bulla.

Jako iż Grand Prix Hiszpanii na torze Madring odbędzie się już w przyszłym tygodniu, Mekies mało optymistycznie wypowiada się na temat jazdy Hadjara w tym wyścigu.

“Madryt już za kilka dni więc będzie to trudne. Przebadamy go ponownie, ale start na Madring raczej będzie trudny. Podchodzimy do sprawy z wyścigu na wyścig, rozważając sytuację w bardzo racjonalny sposób” – mówi Mekies.

“Kluczową zasadą, która determinuje naszą decyzję, jest to, iż będzie mógł wrócić tylko wtedy, gdy będzie w 100% zdrowy i nie będzie żadnego ryzyka dla jego przyszłej kariery” – dodaje szef Red Bulla.

Na podstawie: racingnews365.com



Idź do oryginalnego materiału