Smutne wieści nadeszły z samego rana. Nie żyje medalista DMP

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Polski żużel pogrążył się w żałobie. Z Opola nadeszły bardzo smutne wieści o śmierci jednej z najważniejszych postaci w historii tamtejszego klubu. W wieku 87 lat zmarł Bogumił Grudziński, wychowanek Sparty Wrocław, ale przede wszystkim żywa legenda Kolejarza Opole, z którym sięgał po historyczne sukcesy na polskich torach.

Od historycznego debiutu po ligowe podium

Urodzony 24 maja 1939 roku zawodnik stawiał pierwsze kroki na czarnym torze we Wrocławiu, jednak jego kariera na stałe splotła się z Opolszczyzną. Grudziński reprezentował barwy Kolejarza już w meczach towarzyskich w 1960 roku, a rok później pojechał w pierwszym, historycznym starciu ligowym nowo utworzonego klubu, stając się od razu jednym z jego liderów. Choć w latach 1962–1964 wracał jeszcze do macierzystej Sparty, zdobywając z nią w 1963 roku brązowy medal Drużynowych Mistrzostw Polski, to od sezonu 1965 do końca startów w 1971 roku pozostawał już wierny opolskim barwom.

Z Kolejarzem przeszedł pełną sukcesów drogę. W 1969 roku wraz z zespołem wywalczył awans do najwyższej klasy rozgrywkowej, choć końcówkę tego przełomowego sezonu zabrała mu kontuzja. Rok później, w 1970 roku, stanął na podium Ekstraligi, zdobywając z opolską drużyną jedyny w historii klubu medal Drużynowych Mistrzostw Polski. Warto przypomnieć, iż na żużlowych torach rywalizował również jego starszy brat, Kazimierz Grudziński.

Szkoleniowiec i mentor opolskiej młodzieży

Po zjeździe do parku maszyn i zeskoczeniu motocykla na dobre, Bogumił Grudziński nie rozstał się z czarnym sportem. Płynnie przeszedł do roli trenera, poświęcając się przede wszystkim pracy z młodzieżą i przekazywaniu wiedzy kolejnym pokoleniom opolskich żużlowców. W 1978 roku prowadził także pierwszą drużynę Kolejarza w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Śmierć legendarnego zawodnika to ogromna strata dla całego środowiska żużlowego w Polsce. Opolski klub złożył już oficjalne kondolencje: „Składamy wyrazy współczucia rodzinie i przyjaciołom”.

Idź do oryginalnego materiału