Szef Ferrari w WEC: O Fuji, zmianach w kalendarzu i nowym aucie

4 godzin temu



Antonello Coletta, szef wyścigów endurance w Ferrari, zdaje sobie sprawę, iż wyścig na Fuji może nie sprzyjać prototypom z Maranello. A co z najbliższymi miesiącami?

Trwa weekend wyścigowy Długodystansowych Mistrzostw Świata na torze Fuji w Japonii. Historycznie ten wyścig bywał trudny dla Ferrari. Treningi nie były bardzo złe dla aut 50, 51 i 83, ale prawdziwy sprawdzian przyjdzie jutro w kwalifikacjach i w niedzielę w wyścigu.

Coletta, z którym miałem przyjemność rozmawiać na torze Hungaroring podczas Ferrari Racing Days, wie, iż w Japonii nie będzie łatwo o sukces. A czy Ferrari cieszy się, iż zamiast rund w Katarze i Bahrajnie, WEC pojedzie na Monzy i w Barcelonie?

“Musimy wziąć pod uwagę, iż Fuji może być dla nas trudne. Układ tego obiektu nie jest idealny dla naszego samochodu. Barcelona i Monza mogą być lepsze. Trudno jednak powiedzieć, czy zmiana kalendarza jest dla nas dobra bo w ubiegłym roku w Katarze byliśmy na pierwszych trzech miejscach. Mam nadzieję, iż będziemy kończyć sezon walcząc o mistrzostwo” – mówi Coletta.

Forma Ferrari w tym sezonie momentami rozczarowuje, ale w zespole stąpają twardo po ziemi i wiedzą, iż nie zawsze da się wygrywać.

“To trudne aby po sezonie 2025 być usatysfakcjonowanym tegorocznymi wynikami. Muszę być szczery. W ubiegłym roku wygraliśmy wszystko – mistrzostwo świata, 24h Le Mans. W tym roku zaczęliśmy dobrze od pole position na Imoli, ale Spa i Le Mans były dla nas skomplikowane. Na Interlagos mieliśmy podium, a była tam szansa na zwycięstwo. Wygraliśmy w Austin” – mówi Coletta.

“Biorąc jednak pod uwagę to, iż czwarty rok jedziemy tym samym autem, uważam to za pozytywny wynik. przez cały czas walczymy o mistrzostwo i mam nadzieję, iż w trzech ostatnich wyścigach sezonu osiągniemy dobre rezultaty” – dodaje.

Ferrari testuje już swój prototyp na przyszły rok. I choć zespół ma duże nadzieje związane z wykorzystaniem jokerów rozwojowych to jednak zdaje sobie sprawę, iż konkurencja nie śpi.

“W przyszłym roku będziemy mieli pierwsze realne zmiany w naszym samochodzie. Testy na Monzy i w Austin były pierwszymi prawdziwymi sprawdzianami tego, co będzie nowe. Liczymy na to, iż przyszły rok będzie ważnym krokiem w podtrzymaniu konkurencyjności naszego pakietu” – mówi Coletta.

“Musimy też pamiętać o tym, iż w przyszłym roku wchodzi dwóch nowych producentów i na pewno konkurencja będzie bardzo mocna” – dodaje.

Dzięki zaproszeniu Ferrari mogłem obserwować rundę Ferrari Challenge oraz Ferrari Racing Days z bliska i wydarzenie to robi ogromne wrażenie. Na jego opisanie przyjdzie jeszcze czas, ale jakie znaczenie mają takie wydarzenia dla Ferrari?

“To bardzo istotny event z punktu widzenia naszych aktywności wyścigowych. To oś naszych aktywności w ramach Corse Clienti. Możemy tu zobaczyć wszystkie samochody w naszym programie, a nasi klienci mogą w pełni poczuć świat Ferrari. To też okazja by posłuchać V12, V10 w historycznych bolidach F1” – mówi Coletta.

“Corse Clienti jest istotną częścią naszego programu dla lojalnych klientów. Skupia ono dużych kolekcjonerów, dużych klientów. Mogą dzięki temu realizować swoją pasję na torze. To główny i najwyższy punkt naszego programu” – dodaje.



Idź do oryginalnego materiału