Szczere wyznanie Scarface’a po przegranej na GROMDA 23: Sp…doliłem, co się dało

2 godzin temu
Zdjęcie: Szczere-wyznanie-Scarfacea-po-przegranej-na-GROMDA-23-Sp.dolilem-co-sie-dalo


Sebastian „Mr. Scarface” Skiermański w szczerym materiale opublikowanym na kanale GROMDA wrócił do swojego ostatniego występu i bez ogródek ocenił przegraną walkę.

Doświadczony wojownik walk na gołe pięści stał na czele ekipy Polskiej Siły, która na poprzedniej gali GROMDY mierzyła się z zespołem Black Power. Sam „Mr. Scarface” skrzyżował pięści z kapitanem drużyny rywali, kontrowersyjnym „HeavyHeartem”. Przed pojedynkiem większość kibiców i ekspertów skłaniała się ku scenariuszowi, w którym to Skiermański wyjdzie z tej konfrontacji zwycięsko.

Rzeczywistość brutalnie zweryfikowała jednak te przewidywania. Fifen Arami Gbeyi okazał się wyjątkowo wymagającym przeciwnikiem i w piątej rundzie znokautował weterana GROMDY.

Skiermański po porażce: „Nie wszystko zagrało mój rytm”

Na oficjalnym kanale YouTube GROMDY pojawił się obszerny materiał, w którym Sebastian Skiermański otwarcie odniósł się do przegranej z „HeavyHeartem”. „Mr. Scarface” nie próbował szukać wymówek, stawiając sprawę jasno:

Po profesorku, sp…doliłem wszystko, co się dało i nie wszystko zagrało melodię, którą grałem ja – zaczął od szczerego wyznania „Scarface”. – Nie wszystko zagrało mój rytm, moją melodię i niestety tego wieczora musiałem uznać wyższość przeciwnika, który nie był takim „deserkiem po obiadku”.

Weteran walk na gołe pięści podkreślił jednak, iż nie traktuje tej porażki w kategoriach klęski, ale cennej lekcji na przyszłość:

– Przegrana nie jest hańbą, jeżeli stanie się lekcją i powodem do wyciągnięcia odpowiednich wniosków. Uważam, iż tym razem tak było. Dużo przyjąłem takich nie wiadomo skąd bitych ciosów. Mocno bił ten chłopak, nie ma co mu ujmować. Przyjechał ładnie doładowany, każdy cios naprawdę ważył.

Skiermański odniósł się również do błędów, jakie – jego zdaniem – popełnił w trakcie walki. Jak zaznaczył, zbyt mocno postawił na taktyczne podejście, zapominając o swoim naturalnym stylu:

Jak to przeanalizowałem, to zbyt boksersko do tego chciałem podejść. Ja nie jestem pięściarzem, jestem ulicznikiem, który boksersko podszlifował swój asortyment. Nie jestem strategiem, jestem bijokiem, który wjeżdża i rozjeżdża. Myślę, iż w zbyt strategiczną stronę walki poszedłem. Ja muszę się bić, ja muszę walczyć, ja jestem niszczycielem, a nie strategiem.

Idź do oryginalnego materiału