Swoboda wygrała w Ostrawie. Ostrowski błysnął formą na milę

2 dni temu

Ewa Swoboda była jedną najjaśniej świecących gwiazd na rozegranym wczoraj (16 czerwca) mityngu Golden Spike w Ostrawie, zaliczanym do prestiżowego cyklu World Athletics Continental Tour Gold. Polka pewnie wygrała bieg na 100 m, chociaż nie była tak szybka, jak dziesięć dni wcześniej w Warszawie. Udane występy zaliczyli również Pia Skrzyszowska na 100 m przez płotki oraz Filip Ostrowski w biegu na milę.

Warunki atmosferyczne na stadionie w Ostrawie sprzyjały rywalizacji. Świetna obsada zawodów przyciągnęła na trybuny komplet ponad 15 tysięcy kibiców.

Swoboda znów najszybsza, Skrzyszowska minimalnie gorsza od Visser

Ewa Swoboda z czasem 11.09 odniosła przekonujące zwycięstwo w biegu na 100 metrów. To rezultat nieco słabszy od 10,99 osiągniętego wcześniej w Warszawie podczas mityngu Halina Konopacka Classics, jednak w Ostrawie wystarczył do kolejnego triumfu.

Polka bardzo dobrze rozpoczęła bieg, gwałtownie zbudowała przewagę i kontrolowała rywalizację do samej mety. Kolejne finiszowały Zoe Hobbs z Nowej Zelandii (11.12) i Brianna Lyston z Jamajki (11.18).

fot. Jan Houska/ World Athletics Continental Tour Gold

– Warunki nie były idealne, ale czuję, iż to był dobry bieg. Utrzymałam tempo do samego końca. Powiedziałam kiedyś, iż podbiję świat w pewien pochmurny, deszczowy dzień. Teraz mam nadzieję, iż w Birmingham będzie padać. Żartuję, naprawdę tego nie życzę. W tym roku wszystko układa się tak, jak powinno. Nie wprowadzałam żadnych szczególnych zmian w treningu, ale tak to już jest, czasem wszystko działa, a czasem nie – podsumowała swój start Ewa Swoboda.

Polska sprinterka planuje teraz starty w Zagrzebiu (26 czerwca) oraz Madrycie (16 lipca).

– W przeszłości dobrze mi się tam biegało i mam nadzieję, iż teraz też pobiegnę szybko. Chciałabym w tym roku uzyskać wynik lepszy niż 10.99, ale nie obiecuję żadnego konkretnego czasu – mówiła.

W biegu na 100 metrów przez płotki Pia Skrzyszowska zajęła drugie miejsce z wynikiem 12.66. Polka świetnie wyszła z bloków i przez pierwszą część dystansu prowadziła, jednak na finiszu została minimalnie wyprzedzona przez Holenderkę Nadine Visser, która zwyciężyła z czasem 12.65. Trzecia była Marione Fourie z RPA (12.68).

fot. Rafał Oleksiewicz/ World Athletics Continental Tour Gold

Wczorajszy wynik Skrzyszowskiej jest nieco słabszy od 12.61 uzyskanego na początku czerwca w Warszawie, ale sam przebieg rywalizacji potwierdza jej przynależność do światowej czołówki. Priorytetem w tym sezonie dla Polki z pewnością są sierpniowe mistrzostwa Europy w Birmingham.

– Liczyłam dziś na zwycięstwo. Ale zahaczyłam o jedną przeszkodę, straciłam kilka setnych sekundy, a potem zaczęłam popełniać błędy. Mimo to nie był to zły bieg w tych warunkach. Zaczęłam bardzo agresywnie, to pewnie dlatego popełniłam ten błąd. Powinnam biegać szybciej, choćby na tym etapie sezonu, ale mój trener zawsze powtarza, iż nie jest ważne, jak biega się w trakcie sezonu, liczą się najważniejsze zawody. Te starty to okazja, by testować różne rzeczy i zobaczyć, co trzeba poprawić – mówiła po starcie w Ostrawie Pia Skrzyszowska, która wspomniała również, iż nauczyła się nowego czeskiego słowa „překážkářka” oznaczającego „płotkarkę”.

Fatalny błąd Szymańskiego, świetny bieg Ostrowskiego

W rywalizacji mężczyzn na 110 metrów przez płotki mieliśmy aż dwóch reprezentantów Polski – Damiana Czykiera i halowego mistrza świata z Torunia Jakuba Szymańskiego. Występ w Czechach dobrze wspominać będzie tylko pierwszy z nich, bo z czasem 13.49 uplasował się tuż poza podium.

Szymański natomiast dobrze zaczął i do ósmego płotka szedł łeb w łeb z prowadzącym Kubańczykiem Kendrym Menendezem, ale wtedy popełnił fatalny błąd i zakończył zawody na odległym szóstym miejscu z wynikiem 13.52. Wygrał Menendez (13.14) przed Belgiem Michaelem Obasuyi (13.31) i Hiszpanem Asierem Martinezem (13.45).

ot. Rafał Oleksiewicz/ World Athletics Continental Tour Gold

Bardzo dobry występ zanotował Filip Ostrowski w biegu na milę. Polak uzyskał czas 3:51.45 i zajął piąte miejsce w mocno obsadzonej stawce. To drugi najlepszy wynik w historii polskiej lekkoatletyki na tym dystansie. Podopieczny Zbigniewa Króla poprawił własny rekord życiowy o ponad pół minuty. Rekordzistą kraju w biegu na milę pozostaje Marcin Lewandowski, który w 2021 roku w Oslo pobiegł 3:49.11.

Wczoraj w Ostrawie zwyciężył Amerykanin Nathan Green w czasie 3:49.44, który jest nowym rekordem mityngu. Drugi był Vincent Ciattei z USA (3:49.51), a trzeci Marokańczyk Anass Essayi (3:49.94).

Organizatorzy ustalili milerom również oficjalne wyniki na 1500 m. W tej klasyfikacji Ostrowski uplasował się na czwartej pozycji z rekordem życiowym 3:35.47. Najszybszy na tym dystansie był Ciattei (3:34.92), przed Greenem (3:35.00) i Essayi (3:35.22).

Na 1000 metrów bardzo dobrze pobiegł Bartosz Kitliński, który uzyskał rekord życiowy 2:15.81. Polak zajął piąte miejsce, a zawody wygrał Australijczyk Peter Bol (2:15.13) przed Holendrem Samuelem Chapple (2:15.20) i Chorwatem Marino Bloudkiem (2:15.40).

W rywalizacji na 300 metrów z przeszkodami niestety nie zobaczyliśmy Macieja Megiera, który wycofał się jeszcze przed startem. Bieg wygrali Marokańczycy Salah Eddine Ben Yazide (8:09.88) i Mohamed Tindouft z rekordem życiowym 8:10.04. Podium uzupełnił Włoch Osama Zoghlami (8:13.10).

Czeszka wciąż imponuje

Na 400 m najlepsza okazała się faworytka gospodarzy Lurdes Gloria Manuel z rekordem życiowym 49.74. Jej występ oklaskiwała rekordzistka Czech Jarmila Kratochvilova, która w 1983 roku pokonała jedno okrążenie bieżni w 47.99. To również aktualny rekord świata.

Niespełna 21-letnia reprezentantka Czech w tym roku imponuje formą. W marcu sięgnęła po tytuł halowej mistrzyni świata, a w okresie letnim w dotychczasowych trzech startach na 4000 m za każdym razem była na podium. Dorobek uzupełniają dwa drugie miejsca na mityngach Diamentowej Ligi w Rzymie i Oslo. Zobaczymy, czy tak doskonałą dyspozycję młoda zawodniczka zachowa aż do sierpniowych mistrzostw Europy.

fot. World Athletics Continental Tour Gold

Na kolejnych miejscach na dystansie 400 m w Ostrawie uplasowały się wczoraj Roxana Gomez z Kuby (50.20) oraz Irlandka Sharlene Mawdsley (50.28). Wystartowała również rewelacyjnie spisująca się w tym sezonie Słowaczka Emma Zapletalova, która ma na koncie trzy kolejne zwycięstwa w zawodach Diamentowej Ligi na 400 m przez płotki. Na płaskim dystansie również pobiegła gwałtownie i pobiła rekord kraju z czasem 50.59.

W biegu na 400 metrów mężczyzn zwyciężył Węgier Attilla Molnar ze swoim najlepszym wynikiem w okresie 44.56. Na kolejnych miejscach przybiegli Belg Daniel Segers (44.81) i Amerykanin Khaleb McRae (45.04).

Lyles poprawił najlepszy wynik w historii na 150 metrów

Jednym z najgłośniejszych wydarzeń całego mityngu był bieg na 150 metrów, w którym Noah Lyles uzyskał 14.67 i poprawił najlepszy wynik w historii tej rzadko rozgrywanej konkurencji. Drugie miejsce zajął Sinesipho Dambile (14.78), a trzeci był Australijczyk Gout Gout (14.96).

Świetny rezultat padł także w biegu na 800 metrów kobiet. Poza zasięgiem w tej konkurencji była Audrey Werro, która wygrała w czasie 1:54.45, jednym z najlepszych w historii tej konkurencji. To oczywiście nowy rekord mityngu w Ostrawie.

– Ogólnie rzecz biorąc, to był naprawdę dobry bieg. Uzyskanie takiego czasu i rekordu mityngu bardzo wiele dla mnie znaczy, mimo iż w tym roku już pobiłam kilka rekordów mityngów. To dla mnie coś trochę nowego. Zawsze jest przyjemnością bić wszelkiego rodzaju rekordy. Ważna dla mnie była obecność Jarmili Kratochvílovej na trybunach. Nigdy nie myślałam, iż w swoim życiu pobiegnę przed obecną rekordzistką świata – mówiła Audrey Werro.

Szwajcarka wyprzedziła Holenderkę Femke Broeders-Bol, która w swoim debiucie na tym dystansie na stadionie uzyskała 1:57.13. Trzecie miejsce zajęła Włoszka Eloisa Coiro (1:58.59), a czwarta w stawce Rachel Klopfenstein pobiła rekord Mauritiusu (1:58.73). Na dziesiątym miejscu zmagania zakończyła Aleksandra Formella (2:01.80).

Kołodziejski trzeci, Andrejczyk bez zaliczonej próby

W skoku wzwyż Mateusz Kołodziejski zajął trzecie miejsce, pokonując wysokość 2,24 m. Zwyciężył Meksykanin Erick Portillo, który jako jedyny zaliczył 2,27 m, natomiast drugą lokatę zajął Czech Jan Štefela, również z wynikiem 2,27 m, ale z większą liczbą strąceń.

W skoku o tyczce kobiet niespodziewanie mistrzyni świata Katie Moon z USA była dopiero piąta (4.50 m), a konkus wygrała Imogen Ayris z Nowej Zelandii (4.75 m) przed Amerykanką Gabrielą Leon (4.65 m) i Słowenką Tiną Sutej (4.65 m). Wśród mężczyzn pewnie zwyciężył Grek Emmanuoil Karalis (5.82 m) przed Francuzem Baptistem Thiery (5.62 m) i Amerykaninem Austinem Millerem (5.42 n).

Daleko kulą pchał Włoch Leonardo Fabbri, który wygrał konkurs z wynikiem 21.91 m. W rzucie oszczepem tryumfował faworyt Rumesh Tharanga Pathirage ze Sri Lanki (86.57 m), a wśród kobiet najlepsza była Adriana Vilagos z Serbii (62.92 m). Maria Andrejczyk nie zaliczyła żadnej z prób i zajęła w konkursie ostatnie miejsce.

red

fot. World Athletics Continental Tour Gold

Idź do oryginalnego materiału