Dzisiaj (18 czerwca) organizatorzy biegu Tatra Fest wydali kolejne, trzecie już oświadczenie w sprawie kontrowersji, które wybuchły po zakończeniu mistrzostw Polski w biegach górskich na dystansie long trail. Jest duża szansa, iż zakończy sprawę pomyłki podczas ceremonii dekoracji zwycięzców biegu na mistrzowskim dystansie 68 km.
Tegoroczna edycja wydarzenia miała wyjątkowo wysoki poziom sportowy. W rywalizacji mężczyzn tytuł mistrza Polski obronił Andrzej Witek i ustanowił jednocześnie nowy rekord trasy 7:30:30, lepszy od poprzedniego o ponad 40 minut. Wśród kobiet bezkonkurencyjna była Agnieszka Dygacz, która również sięgnęła po złoto i z wynikiem 9:06:27 i rekord poprawiła o ponad godzinę.
Historia pewnego kryzysu komunikacyjnego
Sportowe osiągnięcia zeszły jednak na dalszy plan po organizacyjnym błędzie podczas ceremonii wręczenia nagród. Witek otrzymał na scenie symboliczny czek na 10 000 zł, który jak później wyjaśniono, nie był przewidziany jako nagroda dla zawodników, ale rzekomo stanowił środki przeznaczone na organizację wydarzenia. Bulwersujący był fakt, iż takiej premii nie otrzymała Dygacz. Sytuacja wywołała falę krytyki środowiska biegowego, a sam Andrzej Witek w środę wieczorem opublikował emocjonalne oświadczenie, w którym podkreślił, iż problem nie dotyczy pieniędzy, ale szacunku.
Organizatorzy Tatra Fest w międzyczasie zdążyli wydać dwa stanowiska. Pierwsze w poniedziałek, 15 czerwca, w którym tłumaczyli, iż „10 000 zł nie była nagrodą dla Mistrzyni Polski, Mistrza Polski ani żadnego innego zawodnika”, a kwota była przeznaczona na „wsparcie organizacji Tatra Fest przyznane decyzją Zarządu Powiatu Tatrzańskiego.” Nie potrafili jednak wyjaśnić, w jaki sposób i dlaczego taka premia jednak trafiła do Andrzeja Witka i to oficjalnie na scenie.
W tym pierwszym oświadczeniu Tatra Fest mocno oberwało się Kubie Pawlakowi, autorowi „Race Pace – Podcasty o bieganiu”, który nagłośnił całą sprawę w tym artykule. Organizatorzy zarzucali mu, iż pisząc o tym, iż „najlepsza zawodniczka musiała obejść się smakiem” lub iż „zniknęły pieniądze dla najlepszej biegaczki” dopuścił się pomówień w swoim tekście i żądali „sprostowania opublikowanych informacji oraz przedstawienia czytelnikom rzeczywistego stanu faktycznego.”
W międzyczasie, jak dowiadujemy się z oświadczenia Andrzeja Witka, we wtorek zadzwoniła do niego pracownica Starostwa Powiatowego i próbowała nakłonić go do podzielenia się nagrodą z Agnieszką Dygacz.
„Dla pewności nagrałem tę rozmowę i pada tam wiele dziwnych propozycji tego, jak naprawić złą sytuację wizerunkową starostwa zakopiańskiego i Tatra Fest. Mowa jest m.in. o tym, żebym wziął 5 000 zł, podał sobie rękę z Agnieszką i wspólnie ze starostwem zaczął komunikować w moich mediach społecznościowych zasadę „fair play” i równego podziału na płcie. Odparłem, iż nie wezmę udziału w czymś takim i taka propozycja jest niegodna instytucji publicznej, i absolutnie nie będę uczestniczył w działaniach wizerunkowych starostwa w zaproponowany sposób” – czytamy w stanowisku Witka.
Na kolejne oświadczenie Tatra Fest przyszło nam poczekać do środy, 17 czerwca. Można było przeczytać w nim długi i mętny wywód na temat przebiegu ceremonii dekoracji zwycięzców biegu na dystansie 68 km. Znów powtórzono, iż kwota 10 000 zł „nie stanowiła nagrody przewidzianej w regulaminie zawodów”, a wręczenie jej na scenie przez przedstawiciela starostwa „było niezamierzonym błędem”. Znamienne, iż organizatorzy w tym stanowisku nie wymienili nazwisk zwycięzców, a jedynie użyli sformułowania, iż serdecznie przepraszają „osoby, które poczuły się niekomfortowo.”
Z oświadczenia dowiedzieliśmy się, iż pula premii wynosiła 30 000 zł i iż została podzielona po równo między pierwszą szóstkę kobiet i mężczyzn. W temacie nieszczęsnych 10 000 zł organizatorzy arbitralnie zdecydowali, iż przekażą tę kwotę na rzecz Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną – Koło w Zakopanem na „Domu Marzeń” dla podopiecznych stowarzyszenia, którzy od lat angażują się w organizację festiwalu.
„Głęboko wierzymy, iż w obliczu tej niefortunnej sytuacji, która wywołała tak wiele skrajnych emocji, najlepszym rozwiązaniem by je ostudzić, będzie skierowanie tych środków tam, gdzie przyniosą one realne, bezdyskusyjne dobro. Uważamy, iż dyskusja o pozaregulaminowych profitach finansowych powinna ustąpić miejsca idei solidarności i wsparcia dla tych, którzy potrzebują tego najbardziej” – skwitowali swoje oświadczenie.
Organizatorzy wreszcie przepraszają
Stanowiska wydawane przez organizatorów Tatra Fest wcale nie uspokoiły środowiska biegowego. Wręcz przeciwnie, sieć zalała jeszcze większa fala komentarzy negatywnie odnoszących się do ich postępowania w sprawie nagród. W taki sposób z pozoru błahy problem urósł do rangi poważnego kryzysu komunikacyjnego.
Aby sobie z nim poradzić, dzisiaj po południu (18 czerwca), a więc pięć dni po wręczeniu symbolicznego czeku na 10 000 zł, organizator Tatra Fest w osobie Magdaleny Ziaji – Żebrackiej, prezes Stowarzyszenia Spotkania z Filmem Górskim, w filmiku zamieszczonym w mediach społecznościowych biegu oficjalnie przeprosiła Andrzeja Witka i Agnieszkę Dygacz za „tę bardzo problematyczną i trudną sytuację, w jakiej zostali postawieni podczas ceremonii wręczenia nagród”. Pogratulowała startu i rekordowych wyników i powiedziała, iż organizatorzy „biorą pełną odpowiedzialność za ten błąd i tę sytuację i iż się od niej nie odżegnują”.
Ziaja-Żebracka poinformowała, iż na przestrzeni ostatnich dni długo i intensywnie pracowali nad rozwiązaniem tego problemu i dzięki wsparciu partnerów i przyjaciół udało im się zorganizować kwotę 20 000 zł, które są gotowi przekazać Andrzejowi Witkowi i Agnieszce Dygacz jako dodatkowe nagrody za zdobycie tytułów mistrzów kraju. Jednocześnie przekazała, iż organizatorzy podtrzymują zamiar przekazania kwoty 10 000 zł na budowę „Domu Marzeń”.
W ślad za przeprosinami w Internecie do mediów został rozesłany komunikat z treścią oświadczenia, które wklejamy poniżej w całości.
Oświadczenie organizatorów Tatra Fest
W ostatnich dniach wiele zrozumiałych emocji wywołał fatalny błąd: omyłkowe wręczenie symbolicznego czeku Panu Andrzejowi Witkowi, zwycięzcy biegu na 68 kilometrów o Mistrzostwo Polski, na kwotę 10 000 złotych. Przepraszamy za to pana Andrzeja, ale także Agnieszkę Dygacz, zwyciężczynię biegu i zdobywczynię tytuły Mistrzyni Polski. Jako organizatorzy bierzemy odpowiedzialność za tą sytuację – i rozumiemy, iż Pan Andrzej Witek najpierw poczuł się szczególnie wyróżniony, a następnie cała sytuacja odebrała mu euforia z odniesionego zwycięstwa.
Zwycięstwo pana Andrzeja Witka w Mistrzostwach Polski na dystansie 68 kilometrów było sportowym osiągnięciem najwyższej klasy. Zdobycie tytułu Mistrza Polski oraz ustanowienie nowego rekordu trasy Tatra Fest to wyczyn, który zasługuje na najwyższe uznanie i szacunek. Za ten wynik, rekord trasy i zdobycie tytułu mistrza Polski należą się panu Andrzejowi Witkowi słowa najwyższego uznania.
Tym bardziej jest nam przykro, iż chwila, która powinna być wyłącznie świętowaniem tego sukcesu, została przyćmiona przez błąd, który w konsekwencji doprowadził do skrajnych emocji. Rozumiemy, iż cała sytuacja została odebrana przez pana Andrzeja Witka jako brak należnego szacunku dla jego osoby i za to szczerze go przepraszamy.
Nie było naszą intencją w jakikolwiek sposób umniejszyć jego zwycięstwa i dotychczasowych sportowych osiągnięć ani też spowodować, aby błąd został odebrany jako lekceważenie go jako sportowca i człowieka cieszącego się ogromnym szacunkiem w środowisku biegowym. Nie dyskredytowaliśmy także osiągniętego wyniku kobiet w zmaganiach – przede wszystkim osiągnięcia Agnieszki Dygacz.
Doceniając wyjątkowy poziom sportowy tegorocznej rywalizacji, osiągnięcia najlepszych zawodników oraz chcąc w godny sposób uhonorować mistrzów Polski, organizatorom udało się pozyskać dodatkowe środki od sponsorów i partnerów wydarzenia. Dwie dodatkowe nagrody specjalne w wysokości po 10 000 złotych trafią do mistrzyni Polski Agnieszki Dygacz oraz mistrza Polski Andrzeja Witka.
Mamy świadomość, iż w zaistniałej sytuacji nie chodzi o pieniądze, ale mamy nadzieję, iż choć w części uda się nam naprawić szkody, które powstały wskutek naszego błędu.
Nagrody te zostały ufundowane ze środków pozyskanych dodatkowo od sponsorów i partnerów wydarzenia i nie mają związku ze środkami przekazanymi wcześniej przez Powiat Tatrzański, które – zgodnie z decyzją zarządu powiatu – zostaną przeznaczone na pokrycie kosztów organizacji wydarzenia.
Pragniemy także zaznaczyć, iż zgodnie z naszą wcześniejsza deklaracją, przekażemy 10 000 zł na rzecz Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną – Koło w Zakopanem na budowę „Domu Marzeń” dla podopiecznych. Pieniądze te to środki własne organizatorów Tatra Fest.
Wyciągnęliśmy lekcję z zaistniałej sytuacji i zapewniamy, iż w kolejnych edycjach Tatra Fest nie dojdzie do podobnego zdarzenia, naszym priorytetem jest uhonorowanie zawodników i ich osiągnięć a nie stwarzanie sytuacji, w której czują się źle potraktowani.
red
fot. w nagłówku Tatra Fest

2 godzin temu











![Pogoda dla Torunia [19.06.2026]](https://tylkotorun.pl/wp-content/uploads/2022/06/pogoda-dla-torunia_banner.jpg)


