Surowa ocena Pietuszewskiego po meczu Ligi Mistrzów. W Portugalii nie wszyscy widzieli to tak samo

1 dzień temu

Oskar Pietuszewski znalazł się wśród najniżej ocenionych piłkarzy Porto przez dziennik „Record”. Jednak inne portugalskie redakcje dostrzegły w jego występie znacznie więcej pozytywów. Po porażce z PSV Eindhoven oceny polskiego skrzydłowego wyraźnie się rozjechały.

FC Porto przegrało u siebie z PSV Eindhoven 0:1, ponosząc trzecią porażkę w trwającej edycji Ligi Mistrzów. W podstawowym składzie gospodarzy wystąpiło trzech Polaków. Jan Bednarek i Jakub Kiwior rozegrali całe spotkanie, natomiast Pietuszewski został zmieniony w 58. minucie.

Najmłodszy z polskiego tercetu nie pomógł drużynie przełamać złej serii. Jednak jego grę można było ocenić na dwa sposoby. Z jednej strony brakowało skutecznego wykończenia, z drugiej skrzydłowy próbował rozruszać ofensywę gospodarzy. Właśnie ten rozdźwięk widać w pomeczowych recenzjach.

Pietuszewski podzielił portugalskie media

Najsurowiej potraktował go „Record”, przyznając jedynkę w pięciostopniowej skali. Równie niskie oceny otrzymali Andre Silva, Souza oraz Seko Fofana. Dziennik wytknął Polakowi przede wszystkim niewykorzystaną sytuację z początku spotkania, kiedy bramkarz znajdował się poza bramką.

W recenzji padło określenie „bardzo nieporadny”. Jednak tak ostry osąd nie znalazł pełnego potwierdzenia w pozostałych gazetach. „A Bola” wystawiła Pietuszewskiemu piątkę w skali do dziesięciu, zwracając uwagę na jego indywidualne zrywy.

Według tej redakcji trzy akcje skrzydłowego przed przerwą wnosiły ożywienie do mało przekonującej gry Porto. Kończyły się jednak niecelnymi uderzeniami. Tym samym aktywność Polaka nie przełożyła się na zmianę wyniku, choć została zauważona.

Z kolei „O Jogo” przyznało mu szóstkę. Dziennik uznał Pietuszewskiego za najgroźniejszego zawodnika gospodarzy w pierwszej połowie. Docenił szukanie miejsca za obrońcami oraz wygrywane pojedynki, ale jednocześnie wskazał na złe decyzje przy strzałach.

Bednarek i Kiwior z lepszymi recenzjami

Bardziej zgodnie oceniono polskich stoperów. „Record” przyznał obu trójki, natomiast „A Bola” wystawiła im po piątce. W „O Jogo” Bednarek otrzymał siódemkę, a Kiwior szóstkę.

Pierwszego z nich pochwalono za czytanie gry, odbiory i zachowanie pod naciskiem przeciwników. Co więcej, według „O Jogo” jego interwencje pomogły uniknąć wyższej porażki. Z kolei u Kiwiora doceniono zarówno zabezpieczanie obrony, jak i rozpoczynanie akcji.

Oceny Pietuszewskiego wymagają więc szerszego spojrzenia niż sama najniższa nota. Portugalskie redakcje zauważyły podobny problem ze skutecznością, ale różnie oceniły znaczenie jego aktywności. Dla jednych dominowały zmarnowane okazje, dla innych również próby przełamania słabej gry zespołu.

Idź do oryginalnego materiału