Kolejne dobre wieści w sprawie następnej ery silnikowej w Formule 1. Według prezydenta FIA, Mohammeda ben Sulayema, prędzej czy później doczekamy się powrotu jednostek V8.
Od początku sezonu 2026, gdy wiadomo już, jak wygląda ściganie w nowej erze silnikowej w Formule 1, mamy dyskusje o powrocie do prostszych i większych litrażowo silników spalinowych, które pozwolą na usatysfakcjonowanie wszystkich grup kierowców.
Zespoły i producenci obecnych jednostek napędowych, zwłaszcza ci, którym dobrze się wiedzie, nie chcą słyszeć o zmianach i zachwalają nową F1 jak mogą. Ale liczba głosów popierających zmianę silników jest bardzo duża, a wśród tych, którzy je wygłaszają są najwięksi tego sportu.
Jednym z nich jest Mohammed ben Sulayem, który podczas Grand Prix Miami zapowiedział zatwierdzenie powrotu silników V8 jeszcze za swojej obecnej kadencji, kończącej się za 4,5 roku.
“To nadchodzi. Oj tak, to nadchodzi. Koniec końców to tylko kwestia czasu” – mówi Mohammed ben Sulayem, cytowany przez racingnews365.com, gdy został zapytany o powrót silników V8.
Po takiej informacji, fanom nasuwa się na myśl pytanie: Kiedy? Obecna generacja silników jest zaprojektowana do końca 2030, a aby dokonać zmiany przed tym terminem, potrzebna byłaby zgoda producentów silników i zespołów.
“Będziemy mogli to zrobić w 2031 roku. Wówczas jako FIA będziemy w stanie je zmienić bez jakichkolwiek głosowań. Ale chcemy je wprowadzić rok wcześniej, bo wszyscy na zewnątrz teraz o to pytają. Dostawcy silników mówią, iż tego nie chcą, ale to nadejdzie” – mówi ben Sulayem.
Pytany o powód tej zmiany, prezydent FIA mówi: “Nie rozmawiajmy o stronie technicznej, pomówmy o misji tego wszystkiego. A jest nią to, by wszystko było mniej skomplikowane niż jest teraz” – mówi ben Sulayem.
Jednocześnie wyklucza on powrót do silników V10.
“V10-tki… Gdybyście zapytali któregoś z obecnych producentów silników, czy mają silniki V10 w w tej chwili produkowanych autach to byłoby ich niewielu. Najpopularniejsze i najłatwiejsze do stworzenia są V8-ki. Są mniej skomplikowane, lżejsze i dostarczają odpowiedni dżwięk” – mówi prezydent FIA.
Mohammed ben Sulayem potwierdza też doniesienia dotyczące zalektryfikowania zapowiadanych jednostek.
“Niebawem o tym usłyszycie. To będzie bardzo, bardzo mała elektryfikacja. Nie będzie tak jak teraz 46-54. To będzie bardzo minimalna moc elektryczna. V8-ki są w samochodach drogowych Ferrari, Mercedesa, Audi, Cadillaka. Widziemy je u większości producentów” – mówi prezydent FIA.
Na podstawie: racingnews365.com

1 tydzień temu















