Sparta reaguje na plagę kontuzji. „Wszystkie ręce na pokład”

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Betard Sparta Wrocław w ostatnim czasie znalazła się w bardzo trudnym położeniu. Wrocławianie na przestrzeni kilku dni stracili trzech podstawowych zawodników. W związku z kontuzjami do Częstochowy podopieczni Piotra Protasiewicza jechali wyraźnie osłabieni. Drużynie ze stolicy Dolnego Śląska po wymagającym meczu udało się zwyciężyć. Po zawodach na temat ostatnich wydarzeń i nie tylko wypowiedział się trener żółto-czerwonych.

Wszystko zaczęło się podczas meczu ligi duńskiej. To właśnie w rozgrywkach SpeedwayLigaen kontuzji doznał Daniel Bewley. Brytyjczyk złamał kość udową, co oznacza długą przerwę od startów. Nie był to koniec pecha Wrocławian. Betard Sparta w kolejnych dniach stała się ofiarą prawdziwej plagi kontuzji. Ze złamaną nogą finał SoN2 zakończył Mikkel Andersen. Kolejną wiadomość o urazie przyniósł wtorek. Podczas spotkania w ramach szwedzkich rozgrywek złamania ręki nabawił się Artiom Łaguta.

Zareagowali w związku z trudnym czasem

Zdziesiątkowana kontuzjami Betard Sparta Wrocław pojechała na kolejny mecz PGE Ekstraligi. Atmosfera w drużynie nie pogorszyła się wraz z falą urazów. Piotr Protasiewicz podkreślił, iż drużyna zmobilizowała się na starcie w Częstochowie. Docenił również obecność mechaników pracujących na codzień dla kontuzjowanyh zawodników.

– Atmosfera była, jest i mam nadzieję, iż będzie. Wszystkie ręce na pokład. Chciałbym też podziękować teamom zawodników, którzy mają kontuzję, bo są tutaj z nami, pomagają. Naprawdę duże poruszenie. Wzięli się w garść, no bo tutaj wiemy jaka jest sytuacja. Już nie będziemy się rozwodzić nad stratami, no bo wyciągnąć z jakiekolwiek drużyny dwóch najlepszych zawodników, którzy gwarantują 23-25 punkty w każdym meczu, no to nie idzie zastąpić się z żadnymi rezerwami, żadnymi czarami, żadnymi kontraktami, no bo jesteśmy w takiej fazie sezonu, iż zawodnicy mają kontrakt podpisywany i tutaj jest jak jest – mówił Piotr Protasiewicz.

Wrocławianie w piątkowym meczu nie byli w stanie sukcesywnie powiększać przewagi. Betard Sparta Wrocław wprawdzie prowadziła od czwartego biegu, natomiast Krono-Plast Włókniarz Częstochowa nie pozwalał odjechać ekipie gości. Ostatecznie biegowy remis w czternastej gonitwie przypieczętował zwycięstwo brązowych medalistów DMP. Sam mecz kosztował ich jednak wiele nerwów.

– Dużo nerwów nas kosztowało, bo widzieliśmy jak ta sytuacja wygląda na torze, ale finalnie dwa punkty zabieramy ze sobą – podsumował Protasiewicz.

Absencje ważnych zawodników

Obecnie Wrocławianie nie mogą więc skorzystać z trzech podstawowych żużlowców. Na wrocławski sztab nie jest w stanie określić dat możliwego powrotu Łaguty, Andersena i Bewleya. Nie da się jednak ukryć, iż urazy Duńczyka i Rosjanina z polskim paszportem są mniej poważne od problemu zdrowotnego Brytyjczyka.

– Szansa, iż wróci dużo prędzej niż Dan, są większe, duże, ale jest świeże po zabiegu, także też możemy tylko i wyłącznie czekać i liczyć na to, iż dobrze się będzie goiło, iż wszystko się poukładało i zobaczymy go na torze, bo jeszcze jednego zawodnika to gdzieś tam można dziurę łatać, ale dwóch to jest niewykonalne, szczególnie takich zawodników – zaznaczył trener wrocławskiego klubu.

Piotr Protasiewicz
Idź do oryginalnego materiału