W Zakopanem zaplanowano dwa ostatnie konkursy Pucharu Kontynentalnego w okresie 2025/26. W czwartek w gronie 62 skoczków mieliśmy 12 reprezentantów Polski na czele z Dawidem Kubackim. 36-latek został wycofany z kadry na Puchar Świata przed zmaganiami z Oslo, ale wówczas trener Maciej Maciusiak poinformował, iż dwukrotnego medalistę olimpijskiego będzie można zobaczyć właśnie w zmaganiach "drugiej ligi".
REKLAMA
Zobacz wideo Skocznie, na których wychował się Tomasiak, mogły nie istnieć!
Konrad Tomasiak z ważnym osiągnięciem
Pierwsza seria czwartkowego konkursu stała pod znakiem bardzo mocnego wiatru w plecy. Zmagania rozpoczęły się z 22. belki startowej, ale jury później słusznie zauważyło, iż rozbieg trzeba podwyższyć. Zawodnicy ruszali z 24. platformy. Co ciekawe, aż czterech skoczków zostało zdyskwalifikowanych, a Włoch Francesco Cecon nie pojawił się na rozbiegu.
Do drugiej serii weszło sześciu Polaków. O rozczarowaniu można mówić w przypadku Kamila Waszka. Nasz utalentowany junior uplasował się dopiero na 44. miejscu (ex aequo z Andrzejem Stękałą). Nie zawiódł Kubacki, który na półmetku zajmował czwartą lokatę po skoku na odległość 131,5 metra. Tuż za nim był Klemens Joniak (129,5 m). Czołową dziesiątkę zamykali ex aequo Jakub Wolny i Kacper Juroszek (odpowiednio 125 i 121 m).
Po pierwszej serii szczęśliwy mógł być Konrad Tomasiak. Brat trzykrotnego medalisty olimpijskiego zapewnił sobie punkty Pucharu Kontynentalnego i co za tym idzie - prawo startu w zawodach Pucharu Świata. W Zakopanem przed finałową próbą zajmował 12. lokatę (120 m). Do drugiej serii spośród Biało-Czerwonych wszedł jeszcze Adam Niżnik (24. miejsce, 123 m). Prowadził Austriak Clemens Aigner, główny faworyt do zwycięstwa.
Kubacki pokazał klasę. Tomasiak nie utrzymał wysokiego miejsca
Drugą serię rozpoczęto z 24. belki. Niżnik uzyskał taką samą odległość jak w pierwszej próbie. Nie zapewniło mu to awansu w klasyfikacji.
Później czekaliśmy już na to, co wydarzy się w czołówce. Tomasiak uzyskał 125,5 m, ale poziom był wyższy niż w pierwszej serii i spadł w klasyfikacji. Podobnie sytuacja wyglądała u Juroszka (123 m). Zdecydowanie lepiej spisał się Wolny (129 m). Po swoim skoku objął prowadzenie. Nie zawiódł także Joniak. Zmierzono mu odległość 128 m i gdy do końca pozostało czterech zawodników, to on był na czele.
Po chwili jeszcze dalej pofrunął Kubacki. 130,5 metra dało mu wyraźne prowadzenie. Wiedzieliśmy, iż gdy jeden z rywali spisze się słabiej, to nasz doświadczony zawodnik stanie na podium. Tak się jednak nie stało. Jules Chervet (132 m) i Lukas Haagen (131 m) odjechali Polakowi, ale prawdziwy nokaut widzieliśmy ze strony Clemensa Aignera. Austriak uzyskał aż 138,5 metra! Pokazał, iż to jemu należało się zwycięstwo. Zwyciężył z przewagą 16,8 pkt nad Chervetem.
Kubacki zakończył zmagania na czwartej pozycji, Joniak był piąty. W pierwszej dziesiątce uplasował się jeszcze Wolny (siódme miejsce). Tomasiak zajął 18. lokatę, Juroszek 20., a Niżnik był 26.
Wyniki czwartkowego konkursu PK:
1. Clemens Aigner (Austria) 308.1 pkt (134 m; 138,5 m)
2. Jules Chervet (Francja) 291.3 pkt (134,5 m; 132 m)
3. Lukas Haagen (Austria) 290.6 pkt (135,5 m; 131 m)
4. Dawid Kubacki (Polska) 281.1 pkt (131,5 m; 130,5 m)
5. Klemens Joniak (Polska) 272 pkt (129,5 m; 128 m)
6. Martin Hamann (Niemcy) 268.8 pkt (127,5 m; 127,5 m)
7. Jakub Wolny (Polska) 268.4 pkt (125 m; 129 m)
8. Remo Imhof (Szwajcaria) 266.8 pkt (127,5 m; 132 m)
9. Joergen Oliver Stroem (Norwegia) 266.6 pkt (129 m; 132,5 m)
10. Kaimar Vagul (Estonia) 265 pkt (122 m; 134 m)
--------------------
18. Konrad Tomasiak (Polska) 254.7 pkt (120 m; 125,5 m)
20. Kacper Juroszek (Polska) 252.8 pkt (121 m; 123 m)
26. Adam Niżnik (Polska) 245.8 pkt (123 m; 123 m)
32. Tymoteusz Amilkiewicz (Polska) 116.8 pkt (117 m)
38. Mateusz Gruszka (Polska) 111.4 pkt (113,5 m)
41. Jan Galica (Polska) 110.6 pkt (119 m)
44. Kamil Waszek (Polska) 107.1 pkt (117,5 m)
44. Andrzej Stękała (Polska) 107.1 pkt (109 m)
56. Szymon Sarniak (Polska) 88 pkt (101 m)

2 godzin temu













