Kacper Tomasiak stał się polskim bohaterem igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie. Choć nigdy nie stanął na podium Pucharu Świata (w konkursie indywidualnym), w Predazzo zaskoczył wielkich faworytów. W poniedziałek zdobył srebro na normalnej skoczni, a w sobotę brąz na dużej. Porażka z Polakiem w obu przypadkach była szczególnie bolesna zwłaszcza dla jednego skoczka.
REKLAMA
Zobacz wideo Wojciech Fortuna o wielkim sukcesie Władka Semirunnija! "Ja najeździłem się do sowietów i widziałem, iż to dobrzy ludzie są"
Dwa razy przegrał medal z Tomasiakiem. Tak o nim mówi
Chodzi o Kristoffera Eriksena Sundala. 25-latek zarówno w jednym, jak i drugim konkursie olimpijskim zajmował trzecie miejsce po I serii. Mimo to wyjedzie bez indywidualnego podium (zdobył jedynie srebro w konkursie drużyn mieszanych i wciąż może dołożyć medal w zawodach duetów). Za każdym razem przegrywał bezpośredni pojedynek z Tomasiakiem. W poniedziałek spadł dopiero na 10. miejsce, w sobotę był znacznie bliżej sukcesu.
W drugiej serii Sundal skoczył 135,5 m. Było to jednak za mało. Ostatecznie zajął czwarte miejsce, a brąz z Tomasiakiem przegrał o 3,2 punktu. - Było blisko. Popełniłem mały błąd, przez co nie wystarczyło w finale, kiedy Tomasiak skacze tak, jak skacze - mówił rozżalony skoczek tuż po zawodach w rozmowie z norweską stacją TV 2.
Zobacz też: Semirunnij zobaczył, co zrobił Tomasiak i wypalił. Tego już nie cofnie
Norweg załamany po konkursie olimpijskim. "Dajcie mi pół godziny, a..."
Lider norweskiej kadry nie ukrywał emocji i dużego rozczarowania. - Przepraszam. Trudno to wytłumaczyć. Tyle się wydarzyło. Jestem pusty w środku i przykro mi. Jednocześnie to mój najlepszy wynik w sezonie. Dajcie mi pół godziny, a prawdopodobnie wtedy będę zadowolony z własnego wysiłku - dodał.
W zawodach na dużej skoczni złoto padło łupem Domena Prevca, a srebro - Rena Nikaido. Na tych igrzyskach skoczkowie będą mieli jeszcze jedną okazję na medal. W poniedziałek 16 lutego będą rywalizowali w konkursie duetów również na skoczni dużej. Początek o godz. 19:00. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na żywo na naszej stronie internetowej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

2 godzin temu












