Najnowsze wieści ws. przyszłości Maciusiaka. Jest głos wprost z PZN

1 godzina temu
Dwa olimpijskie medale Kacpra Tomasiaka rzuciły zupełnie nowe światło na pracę, jaką wykonuje Maciej Maciusiak. Trener polskich skoczków przez cały sezon był mocno krytykowany, a jego posada wydawała się zagrożona. Jak sytuacja wygląda to po sukcesie na igrzyskach? Głos w tej sprawie zabrał członek zarządu PZN - Rafał Kot w programie "Misja Italia".
Kacper Tomasiak na igrzyskach olimpijskich odniósł gigantyczny sukces. Zdobył dwa medale - srebro i brąz. W ten sposób obecny sezon dla polskich skoków został poniekąd uratowany. Do tej pory zima kompletnie nie układała się po myśli naszych zawodników. Ci często miewali problemy z awansem do II serii w konkursach Pucharu Świata. Z tego powodu najbardziej obrywało się trenerowi Maciejowi Maciusiakowi. Teraz jego postrzeganie nieco się zmieniło.

REKLAMA







Zobacz wideo Skoki narciarskie w Polsce umierają? Wojciech Fortuna: Coś tam nie gra



Maciusiak "obronił się". Jasny sygnał z PZN ws. trenera
Jeszcze przed igrzyskami dalsza przyszłość Maciusiaka wydawała się niepewna. w tej chwili ma on jednak mocne argumenty, by zachować stanowisko. W programie "Misja Italia"dziennikarze "Przeglądu Sportowego" zauważyli, iż trener podjął słuszną decyzję, iż wycofał Tomasiaka z ostatnich zawodów Pucharu Świata w Sapporo i Willingen oraz nie zabrał go na mistrzostwa świata w lotach.
Do tego odniósł się członek zarządu Polskiego Związku Narciarskiego Rafał Kot. - Rzeczywiście to był strzał w dziesiątkę. Ale było wiele głosów, które go bardzo krytykowały. Maciek Maciusiak miał choćby pretensje do mediów, iż to przechodziło. To się obracało choćby w jakiś hejt, który dostawał na mejla, na telefon. Ale on wiedział, co robi... - mówił.


Działacz zauważył też, iż w ostatnich tygodniach udało się nie tylko dobrze przygotować Kacpra Tomasiaka, ale też poprawić dyspozycję Pawła Wąska, który w sobotę był 14. Maciusiak dobrze wykonał zatem swoje zadanie. - Przed samym wylotem na igrzyska olimpijskie powiedział, na co wszyscy pukali się w głowę, iż on tam jedzie i nie wycofuje się z tego, iż przywiezie medal. Przywozi dwa medale, a jeszcze jedne zawody przed nami. Więc na pewno obronił się jako trener i obronił cały swój sztab szkoleniowy - stwierdził jednoznacznie Kot.
Zobacz też: Przerwany wywiad Adama Małysza. Tak potraktowali go kibice



Co dalej z Maciejem Maciusiakiem? Kot wydał wyrok. "Nikt nie będzie podważał"
Jako osoba mająca wpływ na ewentualne zmiany w kadrze został więc zapytany wprost, czy Maciusiak zachowa posadę. - Myślę, iż na tę chwilę nikt nie będzie podważał słuszności jego pozostania, bo jest sukces. Sezon trwa do końca. Często po tak udanym starcie zawodnicy idą za ciosem. Zaczyna się coraz lepiej skakać. Na to liczymy. Jeszcze trochę tych zawodów w Pucharze Świata jest - odpowiedział.


Zaznaczył jednak, iż na podjęcie ostatecznej decyzji przyjdzie jeszcze czas. - Zawsze powtarzałem: nie ma dyskusji o trenerze przed zakończeniem całego sezonu. Potem będzie na pewno dyskusja. Na dzień dzisiejszy nie ma takiej dyskusji. Maciek Maciusiak obronił się i jest wielki - podsumował Kot.
Ostatnią szansą medalową polskich skoczków będzie poniedziałkowy konkurs duetów. Już teraz zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Idź do oryginalnego materiału