“Stawiam na czerwoną flagę”

2 godzin temu



Przed pierwszym w historii wyścigiem Formuły 1 na torze Madring kierowcy mają wiele obaw na temat bezpieczeństwa.

Już jutro zawodnicy po raz pierwszy pojawią się na pół-ulicznym torze Madring, zlokalizowanym na obrzeżach stolicy Hiszpanii.

Na obiekcie przez cały czas realizowane są gorączkowe przygotowania:

Tor w Madrycie jeszcze mocno “w budowie”, wszyscy się uwijają, biegają, jeszcze składają..

Ogólnie klimat raczej ‘trudny’, industrialny, surowy..

Bardzo pusto dzisiaj na torze.

Zobaczymy, jak będzie jutro!#F1 #F1PL #Madring @powrotroberta pic.twitter.com/NsIN4SzCxP

— Iwona Holod (@IwonaIwo2) September 10, 2026

Opisując Wam wczoraj nitkę i charakterystykę toru, przekazywałem również opinię Maxa Verstappena, który przyznawał, iż na tym torze może dojść do kilku mocnych wypadków.

Podobnego zdania byli dziś zawodnicy podczas konferencji prasowych.

“Postawiłbym pieniądze na czerwoną flagę. To na pewno” – mówił dziś Pierre Gasly.

“Jeżeli chodzi o samą jazdę to muszę powiedzieć, iż w symulatorze jeździło się bardzo przyjemnie, było ekscytująco. Złapałem dobre czucie, ale poznałem ściany chyba w każdym z zakrętów” – dodaje kierowca Alpine.

Wtórował mu Ollie Bearman.

“W symulatorze nie jeździsz ze strachem, iż zrobisz krzywdę sobie albo uszkodzisz samochód. Więc w pewnym sensie celem jazdy w symulatorze jest próba uderzenia w każdą możliwą ścianę. Dzięki temu dokładnie poznajesz granice i znajdujesz je w najbardziej efektywny sposób. Robisz to po to, żeby – miejmy nadzieję – nie robić tego później na prawdziwym torze” – powiedział kierowca Haasa.

“To zdecydowanie trudny tor, ale na każdym torze ulicznym, na którym jeżdżę w symulatorze, dość normalne jest to, iż często odbijasz się od ścian. I właśnie na tym polega piękno symulatora” – dodał.

Verstappen mówił również o braku realnych opcji wyprzedzania za sprawą hamowań po łuku. Zgadza się z nim Bearman, przyznając, iż decydująca będzie sobotnia rywalizacja.

“Myślę, iż to będzie jeden z tych wyścigów, w których bardzo mocno skupimy się na kwalifikacjach. Podobnie jak w Budapeszcie, Monako czy Zandvoort. Wygląda na to, iż będzie to tor, na którym wyprzedzanie będzie bardzo trudne” – mówi Oliver Bearman.

“Trochę szkoda, bo moim zdaniem sam układ toru jest w porządku, ale są pewne jego cechy, które w naturalny sposób utrudniają wyprzedzanie. Jedną z nich jest hamowanie do zakrętu numer 5, które odbywa się po łuku. To jest adekwatnie główna okazja do wyprzedzania, a takie hamowanie po łuku odbiera możliwość wyboru różnych linii i próby ataku po wewnętrznej. Trochę szkoda i być może jest to pewne niedopatrzenie. Oznacza to jednak, iż będziemy całkowicie skoncentrowani na kwalifikacjach. A żeby dobrze pojechać kwalifikacje, trzeba mieć pełne zaufanie do samochodu – i budowanie tego zaufania zaczyna się już od pierwszego okrążenia w piątek” – dodaje kierowca Haasa.

Z Madring Iwona Hołod



Idź do oryginalnego materiału