Stal zabrała głos! Holder przechodzi rehabilitacje

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Jack Holder zdecydowanie ma paskudny sezon. Australijczyk wszedł z grubej rury, pokazując swoją moc w meczach ligowych oraz zawodach międzynarodowych. Pechowy wypadek podczas Speedway Grand Prix we Wrocławiu zahamował jednak świetny sezon młodszego z braci. Jednakże największy szum wywołała niezgodność odnośni stanu zdrowia byłego żużlowca Orlen Oil Motoru Lublin.

Odmienna narracja

Gezet Stal Gorzów, za pośrednictwem Piotra Palucha, przekazywała informacje o bliski powrocie Australijczyka do żużla. Jak można było usłyszeć, rehabilitacja żużlowca przebiega pomyślnie i najpewniej w połowie sierpnia można było mówić o powrocie do jazdy Jacka Holdera.

Jeżeli chodzi o Jacka, no to jak mówiłem, iż to będzie gdzieś tak pierwsza połowa sierpnia, gdzie wróci na tor i będzie trenował i będzie rozjeżdżał się po kontuzji. Sam powiedział, iż się przygotowywał bardzo dobrze. Przyjeżdża do mnie do Gorzowa na rehabilitację, będzie spędzał w Anglii kilka godzin, będzie tu spędzał kilka godzin na rehabilitacji i ma nadzieję, iż będzie gotowy na mecze sierpniowe – wspominał wówczas Piotr Paluch, sternik gorzowskiego zespołu.

Wiele później wskazywano na rzekome problemy z ręką żużlowca, co potem zdementował sam zainteresowany. Jak się okazało, problemy zdrowotne Jacka Holdera były o wiele większe. Przede wszystkim doznał on złamania kilku żeber, kostki oraz prawej nogi. Do tego bolesne okazało się złamanie kości krzyżowej w miednicy, przez co powrót w sierpniu do jazdy wydaje się bardzo, ale to bardzo optymistycznym scenariuszem.

Dosyć poważnie złamałem kość ramienną i musiałem przejść operację. Oprócz tego mam złamaną stopę, prawą kostkę i kilka żeber. Żebra potrafią być cholernie uciążliwe, ale z nimi jest już w porządku. Złamałem też kość krzyżową w miednicy. I to jest w tej chwili chyba najgorszy uraz. Siedzenie sprawia mi ogromny dyskomfort. Mam już tego serdecznie dość. Ręka to poważna sprawa. Robię po prostu wszystko, co w mojej mocy, aby wrócić jak najszybciej. Mam nadzieję, iż uda mi się jeszcze wsiąść na motocykl w tym roku – powiedział Holder na antenie British Speedway Network, cytowany przez oficjalną stronę internetową Speedway Grand Prix.

Przechodzi rehabilitacje

Gezet Stal Gorzów przerwała milczenie po wypowiedziach zawodnika. W środowe przedpołudnie opublikowano zdjęcie uśmiechniętego Jacka Holdera przed rehabilitacją. Australijczyk ma powracać do zdrowia w Polsce, aby ostatecznie ponownie założyć kombinezon oraz powalczyć na ligowych torach. Do tego Holder traci momentum w cyklu Speedway Grand Prix, omijając ważne rundy w kontekście walki o jakikolwiek medal IMŚ.

W tym tygodniu Jack Holder przechodzi rehabilitację w Gorzowie i jest pod fachową opieką niezastąpionych specjalistów z REHAkompleks – czytamy. – Jack to facet ze Stali i już od pierwszych dni po urazie wykazuje ogromną determinację w realizacji planu powrotu na żużlowe tory. Trzymajcie kciuki za Jacka i prześlijcie słowa wsparcia dla naszego Stalowca!

Gezet Stal Gorzów ma do odjechania jeszcze trzy mecze w fazie zasadniczej. 2 sierpnia dojdzie do domowego spotkania z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa, aby w połowie miesiąca przeżyć rewanżowe derbowe emocje z Falubazem Zielona Góra. Na koniec fazy, Gezet Stal podejmie na swoim torze PRES Grupa Deweloperska Toruń. Gorzowianie zajmują w tej chwili szóste miejsce w PGE Ekstralidze.

Jack Holder
Idź do oryginalnego materiału