Sprawił wielką niespodziankę. „Szczęście było po mojej stronie”

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Antoni Mencel dość nieoczekiwanie wywalczył w Bydgoszczy brązowy medal Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski. 21-latek jest zadowolony nie tylko z rezultatu, ale przede wszystkim, iż udało mu się podnieść po nieudanym pierwszym biegu. Jednocześnie też życzy jak najszybszego powrotu do zdrowia Wiktorowi Przyjemskiemu.

– Na pewno nie były to dla mnie łatwe zawody. Początek trochę popsułem, ale razem z całym teamem wykonaliśmy naprawdę solidną pracę. Na ostatnie biegi byłem już szybki, dobrze wychodziłem spod taśmy. Gratulacje dla chłopaków, a przede wszystkim dużo zdrowia dla Wiktora. Szkoda, iż nie było go z nami na podium i nie mógł świętować tego drugiego miejsca. Taki jest jednak sport i takie sytuacje też się zdarzają – powiedział Mencel.

21-latek jak dotąd nie mógł mieć najlepszych wspomnień z toru przy Sportowej. Zawodnik Hunters PSŻ Poznań cieszy się jednak, iż w końcu udało mu się odczarować ten obiekt.

Tor w Bydgoszczy nie należy do moich ulubionych. Jest bardzo specyficzny, dlatego początek był dla mnie trudny. Wiedziałem, iż pierwszy bieg będzie taką nauką tego toru, mimo iż w tym roku już niejednokrotnie tu startowałem. Czy został odczarowany? Na pewno jest jakiś pozytyw, bo wyjeżdżam stąd z brązowym medalem. Można powiedzieć, iż został przynajmniej trochę odczarowany – mówi.

„Szczęście było po mojej stronie”

Antoni Mencel miał odrobinę szczęścia w sobotnich zawodach. Wychowanek Fogo Unii Leszno korzystał bowiem dwa razy na przerwaniu wyścigów, co dawało mu szansę na poprawę – w biegu szesnastym wygrał w powtórce, choć w pierwszym podejściu jechał daleko za plecami Kevina Małkiewicza, natomiast w ostatnim biegu dnia zdobył on dwa punkty po upadku Wiktora Przyjemskiego na ostatnich metrach. Mencel jednak dopomógł temu szczęściu, zwyciężając w biegu dodatkowym.

– Dzisiaj szczęście rzeczywiście było po mojej stronie. W sporcie jest ono bardzo potrzebne. Oczywiście stało się to kosztem upadku Wiktora, czego bardzo szkoda, ale taki jest żużel. Dzięki temu dostałem szansę w biegu dodatkowym, który udało mi się wygrać. Jestem z tego bardzo zadowolony – cieszy się Mencel.

Obecny sezon nie układa się rewelacyjnie dla Mencela, który nie ukrywa, iż taki sukces jednak na pewno da mu sporego kopa motywacyjnego.

– Każdy dobry wynik motywuje do dalszej pracy. Myślę, iż pracy mi nie brakuje, ale taki medal daje solidnego kopa, żeby prezentować się jeszcze lepiej zarówno w lidze, jak i w mistrzostwach świata – mówi.

Dla 21-latka była to ostatnia szansa na takie osiągnięcie, bowiem od przyszłego sezonu będzie on już seniorem. Mencel zdawał sobie z tego sprawę, co jeszcze zwiększyło jego radość.

– Przyjechałem tutaj z nastawieniem na jak najlepszy wynik. Wiedziałem, iż to końcówka mojego sezonu juniorskiego, więc bardzo się cieszę, iż udało się zdobyć medal. To była ostatnia taka okazja, dlatego tym bardziej ten sukces mnie cieszy – zakończył.

Idź do oryginalnego materiału