Wciąż trwa rywalizacja na zimowych igrzyskach olimpijskich. Kapitalny wynik dla Biało-Czerwonych wykręcił Kacper Tomasiak, który zdobył w sumie trzy medale - srebro na skoczni normalnej, brąz na dużym obiekcie i srebro w duetach z Pawłem Wąskiem. Sporo zamieszania było wokół tej ostatniej rywalizacji. Przypomnijmy - jury zdecydowało, by anulować ostatnią serię i po dwóch zakończyć rywalizację.
REKLAMA
Zobacz wideo "Dla Tomasiaka te zawody będą trudniejsze niż igrzyska"
Upadek Niemiec w kombinacji norweskiej. "Pierwszy raz w XXI wieku"
To nie spodobało się przede wszystkim Niemcom, którzy po skoku Philippa Raimunda w trzeciej serii mieli realne szanse na krążek. Kiedy odwołano rywalizację m.in. niemieccy kibice wybuczeli i wygwizdali całą tę sytuację. "Takie reakcje z trybun na konkursie skoków narciarskich? To bardzo rzadka, wręcz unikalna sytuacja. Słychać było też okrzyki po włosku "Stupido!" - prawdopodobnie o podjętej przez organizatorów decyzji" - opisywał Jakub Balcerski ze Sport.pl. Niemcy mieli prawo czuć się wówczas pokrzywdzeni, gdyż zabrakło im 0,3 pkt do olimpijskiego podium.
To jednak nie wszystko. Co prawda na całych igrzyskach olimpijskich radzą sobie bardzo dobrze. W momencie tworzenia tego artykułu (19.02 ok. godz. 15:30) plasują się na ósmym miejscu w klasyfikacji medalowej z dorobkiem 21 krążków (pięć złotych i po osiem srebrnych i brązowych).
Jednak na tych igrzyskach wydarzyła się rzecz historyczna, ale nie w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Jak zauważył profil AbsurDB w serwisie X "Pierwszy raz w XXI wieku Niemcy bez medalu w kombinacji norweskiej. Jeszcze w Pjongczangu mieli trzy złota, srebro i brąz!" - czytamy.
W rywalizacji na skoczni normalnej i biegu na 10 km najlepszy okazał się Norweg Jens Luras Oftebro, który zdobył złoto z czasem 29:59.4. Drugi był Austriak Johannes Lamparter (30:00.4). Na najniższym stopniu podium stanął Eero Hirvonen z Finlandii (30:01.9). Niemiec - Johannes Rydzek był dopiero ósmy (31:08.8).
W rywalizacji na skoczni dużej i biegu na 10 km znów równych sobie nie miał Ofterbo (24:45.0). Drugi był Lamparter (24:50.9). Trzecie miejsce zajął rodak Hirvonena - Ilkka Herola (24:59.8). Vinzenz Geiger z Niemiec był dopiero dziewiąty (26:21.1).
W rywalizacji drużynowej triumfowali Norwegowie (Ofterbo i Skoglund), przed Finami (Herolą i Hirvonenem) oraz Austrią (Rettenegger i Lamparter). Niemcy zajęli piąte miejsce. Warto zaznaczyć, iż po zmaganiach na skoczni byli pierwsi.
Zobacz też: Bezlitosny obraz igrzysk w Mediolanie. Włosi chcieli to ukryć
Niemcy byli etatowymi medalistami na poprzednich igrzyskach
W Pekinie 2022 Vinzenz Geiger zdobył złoto na skoczni normalnej i biegu na 10 km oraz zajęli drugie miejsce w drużynówce.
Warto również przypomnieć, iż Niemcy zdominowali rywalizację w Pjongczangu 2018 roku, kiedy wygrali drużynówkę. Ponadto na skoczni normalnej najlepszy był Eric Frenzel, a na dużym obiekcie Johannes Rydzek.

2 godzin temu
















