Oliver Solberg objął prowadzenie w Rajdzie Sardynii po sobotniej porannej pętli i jednocześnie znacząco zmniejszył stratę do Elfynа Evansa w klasyfikacji mistrzostw świata. Kierowca Toyoty po siedmiu odcinkach pozostałych do końca rajdu ma 2,7 sekundy przewagi nad Thierrym Neuville’em.
Jeszcze przed rozpoczęciem rajdu Solberg tracił do Evansa 21 punktów. Po sobotnim poranku różnica między nimi wynosi już tylko cztery punkty. Evans pozostaje liderem z dorobkiem 238 punktów, Solberg ma 234, a trzeci Sami Pajari – 223. Do końca rajdu pozostaje jednak jeszcze siedem odcinków oraz niedzielne 10 punktów bonusowych.
Poranek przyniósł kilka istotnych zmian w czołówce. Pierwsza nastąpiła już na OS8, gdy Adrien Fourmaux przebił lewą przednią oponę. Francuz rozpoczął dzień zaledwie 0,4 sekundy za Neuville’em, ale stracił na odcinku niemal minutę i spadł z drugiego na piąte miejsce.
Neuville wygrał próbę i powiększył przewagę nad Solbergiem do 14,4 sekundy. Belg nie zdołał jednak utrzymać prowadzenia. Na kolejnym, liczącym 24,83 km odcinku Coiluna – Loelle, Solberg był najszybszy. Pokonał Sébastiena Ogiera o 2,6 sekundy, a Neuville’a wyprzedził aż o 11,1 sekundy, zmniejszając stratę do 3,3 sekundy.
Na nowym odcinku Solorche Szwed ponownie uzyskał najlepszy czas. Tym razem był o sześć sekund szybszy od Neuville’a i objął prowadzenie w rajdzie.
„Jestem zadowolony z samochodu. Czasami byłem trochę ostrożny. To był trudny odcinek, nie chciałem podejmować ryzyka i po prostu starałem się utrzymać rytm. Próbowałem jechać czysto i dać z siebie wszystko” – powiedział Solberg.
Neuville traci do lidera 2,7 sekundy i spodziewa się dalszej walki podczas popołudniowej części etapu.
„Oliver pójdzie na całość i zobaczymy, jak to się skończy. Ogólnie jestem przekonany, iż możemy pozostać w walce z Oliverem” – stwierdził Belg.
Za prowadzącą dwójką znajduje się Ogier. Francuz traci do Solberga 39,9 sekundy. Fourmaux po problemach z oponą odrobił część strat i awansował na czwarte miejsce.
Piąty jest Sami Pajari. Fin traci 1:15,5 do lidera, ale ma już 42,2 sekundy przewagi nad Evansem. Pajari był szybszy od swojego zespołowego kolegi na wszystkich trzech sobotnich odcinkach.
Evans, jadący jako pierwszy na trasie, ponownie płaci wysoką cenę za swoją pozycję. Luźny szuter i czyszczenie drogi pozbawiają jego Toyotę tempa, a Brytyjczyk po porannej pętli jest szósty.
„Walka o tytuł jest trochę poza moją kontrolą, mam takie wrażenie, ze względu na to, jak mocno czyścimy drogę. Realistycznie nie jestem w stanie dogonić nikogo przed nami, więc na razie muszę po prostu unikać błędów” – przyznał Evans.
Lider mistrzostw przyjechał na Sardynię z możliwością zapewnienia sobie tytułu wynikiem dającym co najmniej 19 punktów, niezależnie od rezultatów rywali. Pozycja na drodze sprawiła jednak, iż w tej chwili jego szóste miejsce oznacza zaledwie osiem punktów.
Przed popołudniową pętlą Solberg znajduje się więc w zupełnie innej sytuacji niż jeszcze w piątek. Nie tylko prowadzi w rajdzie, ale jego strata do Evansa w mistrzostwach zmalała do zaledwie czterech punktów. O losach tytułu mogą zdecydować jeszcze sobotnie odcinki oraz niedzielne punkty bonusowe.














