W niedzielę odbędzie się wielki finał najlepszej żużlowej ligi świata. Na Stadionie Olimpijskim Betard Sparta Wrocław podejmować będzie PRES Grupa Deweloperska Toruń. Po pierwszych 15 biegach dwumeczu ogromną zaliczkę mają Torunianie. Podopieczni Piotra Protasiewicza natomiast ciężko przygotowują się do rewanżu. Lider żółto-czerwonych wspomniał o pomocy młodemu zawodnikowi.
Pierwsze spotkanie obu zespołów zakończyło się prawdziwym nokautem. Trzy ostatnie wyścigi zakończone podwójnymi zwycięstwami obrońców tytułu sparwiły, iż PRES Toruń ma 20 punktów przewagi nad rywalami z Wrocławia. Tym samym podopieczni Piotra Barona jedną nogą wspieli się na najwyższy stopień podium rozgrywek ligowych.
Sprawa dwumeczu nie została jednak jeszcze rozstrzygnięta, a w rewanżu Betard Sparta Wrocław postara się odrobić straty. Wrocławianie przygotowują się do finałowego spotkania. Na tamtejszym torze żużlowym drużyna korzysta ze sprzyjającej pogody i trenuje przed ostatnim meczem sezonu.
Ważnym punktem wrocławskiej drużyny będzie z pewnością formacja młodzieżowa. W niej pojedzie między innymi Mikkel Andersen. Indywidualny Mistrz Świata Juniorów jedzie w tym roku pierwszy pełny sezon w PGE Ekstralidze. Piętą achillesową młodego Duńczyka wydają się być starty.
– Dzisiaj i jutro popracujemy nad jego startami, żeby te starty były lepsze. Mikkel Andersen jak wygra start, to ciężko go już później wyprzedzić, bo to jest zawodnik bardzo twardy i widać, iż żadnego punktu nie chce oddać w Ekstralidze. Po prostu jemu te starty w Ekstralidze na dzień dzisiejszy tak dobrze nie wychodzą. Ale myślę, iż to jest wszystko przyjdzie z czasem, on ma 18 lat – przyznał w Kolegium Żużlowym Canal+.
Obecnie średnia zagranicznego juniora Betard Sparty Wrocław wynosi 1,102 pkt/bieg. Na pewno na jego dyspozycję wpływ miało kilka tygodni przerwy, kiedy Duńczyk leczył kontuzję nogi. Artiom Łaguta wskazuje jednak, iż dobre starty są potrzebne Andersenowi do osiągania dobrych wyników. Jak sam przyznał, stara się on pomóc swojemu młodeszmu koledze.
– Rozumiemy, iż wzrost jest inny i waga jest inna, ale jak chce w Ekstralidze dobrze jeździć, to nie powinien tak startować. Powinien dużo lepiej startować, żeby jego motor jechał bardziej do przodu, a nie do góry. Dzisiaj popracujemy, także tak jak mówię, nie jeden trening już pracujemy i mówię, co jak lepiej zrobić, żeby może trochę niżej głowy, trochę tam, trochę tam. On ma 18 lat. Najważniejsze jest to, iż on bardzo mocno chce i to widać. Został w tym roku mistrzem świata juniorów, to też widać, iż jest bardzo ambitnym zawodnikiem i postaramy się jemu przez te dwa dni pomóc, wszystko zrobić, żeby te starty w niedzielę były atomowe – zaznaczył Łaguta.
Spotkanie we Wrocławiu planowane jest na godzinę 19:30. Portal speedwaynews.pl przeprowadzi tekstową relację LIVE bezpośrednio ze Stadionu Olimpijskiego.















