Solberg cudem ratuje prowadzenie w Rajdzie Monte Carlo. Inauguracja WRC od dawna nie była tak trudna

2 godzin temu

Tegoroczny Rajd Monte Carlo to zdecydowanie najtrudniejsza inauguracja sezonu WRC od lat. Klasyk zdążył przyzwyczaić nas do tego, iż odcinki są suche, ewentualnie czasami mokre, z paroma kilometrami lodu, który jednak niczego nie zmienia. W tym roku zmieniło się natomiast wszystko. Monte Carlo pokazało swoje prawdziwe oblicze i sobotniego poranka obejrzeliśmy kolejny akt tego chaosu. Po szokującej końcówce pętli liderami przez cały czas są Oliver Solberg i Elliott Edmondson

Spis treści:

  • Śnieg, lód, błoto – typowe Monte Carlo
  • Zachowany status quo
  • Szokująca końcówka pętli

Najtrudniejsza inauguracja sezonu WRC od lat

Zgodnie z naszymi przewidywaniami, już poranny OS10 La Breole / Bellaffaire 1 przyniósł mnóstwo emocji. Temperatura na minusie i mnóstwo śniegu, lodu oraz błota – tak prezentowała się sceneria na strat sobotniej rywalizacji. W dodatku mowa o najdłuższym odcinku specjalnym całego rajdu o długości blisko 30 kilometrów. Wszyscy zawodnicy zdecydowali się na zabranie wyłącznie zimowych, kolcowanych opon Hankook. Znakomitym czasem w tych warunkach popisali się Sebastien Ogier i Vincent Landais, którzy o 3,5 sekundy pokonali Elfyna Evansa i Scotta Martina. Ponad 20 sekund stracili Oliver Solberg i Elliott Edmondson. Tempo dotychczasowych liderów Rajdu Monte Carlo mogło być bardzo zastanawiające, albo wręcz niepokojące.

fot. M-Sport Media

Po chwili czołówka WRC pojawiła się już na OS11 Vaumeilh / Claret 2. Była to powtórka próby, którą zawodnicy pokonali już czwartkowego wieczora, jednak wówczas panowała tam ogromna mgła i walka została przerwana czerwoną flagą. Solberg i Edmondson tym razem pokonali Evansa i Martina o ponad 11 sekund . Ogier i Landais stracili prawie 19 sekund, więc w kontekście klasyfikacji generalnej wszystko wróciło do normy. O tym, jak poprawiały się warunki na tym odcinku niech świadczy fakt, iż ostatecznie 2. miejsce, 1,1 s za Solbergiem, zajął tam Yohan Rossel w samochodzie Rally2, zaś 3., ze stratą 7,3 s był… Matteo Fontana w Fieście Rally3. To jednak pewna abstrakcja.

Najdłuższy odcinek rajdu znów zaatakował

Niezwykle interesującą rywalizację mieliśmy na OS12 La Breole / Bellaffaire 2, czyli na popołudniowej powtórce najdłuższego odcinka rajdu. Już na samym początku rywalizacji z drogi wyleciał Sami Pajari. Jego Toyota GR Yaris Rally1 zakończyła dzień na drzewie. Po chwili z trasy zsunął się Hayden Paddon. Kilka minut minęło zanim kibice zdążyli wyciągnąć jego samochód z powrotem na drogę. Na trasie obracali się Gregoire Munster, Adrien Fourmaux czy Thierry Neuville. Przyczepność zmieniała się z zakrętu na zakręt. Śnieg, lód, błoto, wszystko to w roztopach wobec dodatniej temperatury – to jednak prawdziwe Monte Carlo – absolutne szaleństwo. Opony Hankook miały tutaj mnóstwo pracy.

fot. TGR WRT Media / McKlein

Niesamowite jest to, co w tych warunkach wyprawiał Solberg. Szwed wyleciał z drogi, stracił tam kilkanaście sekund, zawracał w polu na śniegu… a i tak wygrał odcinek! O 2 sekundy przed Evansem i o 18 sekund przed Ogierem. Kibice obserwowali tu tak abstrakcyjne sceny, iż aż trudno to opisać słowami. Po 12 odcinkach specjalnych rajdu Solberg prowadzi z przewagą 1 minuty i 4 sekund nad Evansem oraz 1 minuty i 31 sekund nad Ogierem. Do końca sobotniego etapu inauguracji sezonu WRC pozostał wyłącznie superoes na ulicach Monako. Zanim jednak zawodnicy tam dotrą, czeka na nich 240 kilometrów dojazdówki i przenośny serwis w Chateau-Arnoux. OS13 Monaco Circuit wystartuje o godzinie 18:35.

Wyniki Rajdu Monte Carlo po OS12:

ewrc-results.com

Zdjęcie główne: TGR WRT Media / McKlein

Idź do oryginalnego materiału