Smutne wiadomości z Tarnowa. Nie żyje były prezes

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Środowisko czarnego sportu okryło się głęboką żałobą. W wieku 83 lat zmarł Zbigniew Rozkrut – postać absolutnie wyjątkowa dla Unii Tarnów, ale też dla całego polskiego speedwaya. Wieloletni działacz, legendarny spiker zawodów w Tarnowie i Krośnie, a także pasjonat, historyk i potężny kolekcjoner pamiątek. To właśnie on stał za jednym z najgłośniejszych transferów w historii polskiej ligi, sprowadzając do ekipy „Jaskółek” samego Tony’ego Rickardssona.

Zbigniew Rozkrut z żużlem był związany nieprzerwanie od 1959 roku. Dla kibiców z południa Polski przez niemal dwie dekady był przede wszystkim charakterystycznym głosem czarnego sportu. Od 1981 roku, przez blisko dwadzieścia lat, z pasją pełnił funkcję spikera podczas zawodów w Tarnowie oraz Krośnie. Starsze pokolenie fanów doskonale pamięta go również z owalu w Rybniku, gdzie prowadził turnieje rangi mistrzostw świata.

Z biegiem lat jego ogromne zaangażowanie przeniosło się bezpośrednio do klubowych gabinetów. W latach 1992-1993 pełnił funkcję prezesa sekcji żużlowej Unii Tarnów, a w latach 2007-2008 stał na czele Tarnowskiego Towarzystwa Żużlowego. Największym sukcesem menedżerskim zmarłego działacza, który na zawsze zapisał się w kronikach, było namówienie do jazdy w Mościcach Tony’ego Rickardssona. To właśnie Rozkrut w 1994 roku przekonał utytułowanego Szweda do startów z jaskółką na plastronie, co okazało się transferowym strzałem w dziesiątkę i wywołało w Tarnowie prawdziwe szaleństwo.

Nawet w ostatnich latach, będąc już na zasłużonej emeryturze, bacznie śledził losy ukochanego klubu. W wywiadach często wypowiadał się o sytuacji Unii Tarnów w sposób bezkompromisowy i niezwykle krytyczny. Zawsze wynikało to jednak wyłącznie z ogromnej troski o przetrwanie ośrodka, który przez dekady sam budował od podstaw.

Poza działalnością klubową, Zbigniew Rozkrut był uznanym historykiem i jednym z największych w Polsce kolekcjonerów pamiątek żużlowych. Jako kibic odwiedził najważniejsze areny na świecie.

Swoją gigantyczną wiedzę chętnie przelewał na papier. W połowie lat dziewięćdziesiątych wydał pierwszą w Polsce monografię klubową zatytułowaną „Tarnowski sport żużlowy”. Wspólnie z doktorem Robertem Nogą współtworzył doskonały album jubileuszowy „Z jaskółką na plastronie”, a w późniejszych latach opracowywał monumentalną „Historię Indywidualnych Mistrzostw Świata na żużlu”. Polski żużel stracił postać, której nie sposób będzie zastąpić.

Idź do oryginalnego materiału