Real Madryt w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Atletico wygrał 2:1 po golach Rodrygo oraz Brahima Diaza. Dla gości trafił za to Julian Alvarez. jeżeli chodzi o rewanż, to zaczął się on fatalnie dla piłkarzy Carlo Ancelottiego, gdyż już po kilkudziesięciu sekundach przegrywali po trafieniu Conora Gallaghera. Ostatecznie doszło do serii rzutów karnych, w której lepszy okazał się Real, a decydujące trafienie zanotował Antonio Rudiger.
REKLAMA
Zobacz wideo Awantura o Probierza! Żelazny kontra Wardzichowski. "Nie zgadzam się" [To jest Sport.pl]
Hiszpanie ujawniają, co grozi piłkarzom Realu za mecz z Atletico. Wiemy, kiedy ostateczna decyzja
Tuż po zakończeniu spotkania doszło do nieprzyzwoitych scen z udziałem piłkarzy Realu. Część z nich m.in. właśnie Rudiger, Kylian Mbappe czy będący na trybunach Dani Ceballos prowokowali fanów rywali, natomiast zachowanie Viniciusa trudno było racjonalnie wytłumaczyć. "Narobił bałaganu po tym, jak został zmieniony i zaprezentował żałosny pokaz, aż jego koledzy z drużyny musieli usunąć go z boiska, aby uniknąć dalszych kłopotów" - napisał kataloński dziennik "Sport".
Sprawą ostatecznie zajęła się UEFA. "Wyznaczono Inspektora ds. Etyki i Dyscypliny UEFA w celu przeprowadzenia śledztwa w sprawie zarzutów nieprzyzwoitego zachowania piłkarzy Realu" - ogłoszono w oficjalnym komunikacie. Dziennik "AS" przypomina, iż do meczu z Arsenalem w ćwierćfinale LM pozostał niespełna tydzień, a Komisja Dyscyplinarna wciąż nie wydała werdyktu. Dziennikarz Jose Felix Diaz przekazał, iż zostanie on podany publicznie w piątek.
Hiszpanie uważają, iż kara może być podobna do tej, którą otrzymał Jude Bellingham za to, co zrobił na mistrzostwach Europy. Podczas meczu ze Słowenią "położył rękę na swoich genitaliach na oczach tamtejszych fanów". UEFA finalnie "ułaskawiła" gwiazdora, natomiast zawiesiła go na jedno spotkanie oraz nałożyła na niego grzywnę w wysokości 30 tys. euro.
"Marca" podała, iż władze Realu Madryt szczególnie obawiają się o Rudigera, którego "przypadek jest inny". "Jego gest nie został dobrze przyjęty i uznano go za groźbę" - napisano, zaznaczając, iż jego występ przeciwko Arsenalowi jest "wątpliwy". Pozostali gracze mają otrzymać grzywnę, natomiast dodano, iż otrzymają "zawiasy" na rok, gdyby sytuacja się powtórzyła.
Pierwszy mecz między Realem a Arsenalem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów odbędzie się już za pięć dni, we wtorek 8 kwietnia w Londynie, natomiast rewanż tydzień później na Estadio Santiago Bernabeu w stolicy Hiszpanii.