Planowane na niedzielę spotkanie 14. kolejki Eredivisie między Ajaxem Amsterdam a FC Groningen nie doszło do skutku z powodu niebezpiecznych zachowań kibiców. Pomimo dwóch prób rozegrania meczu, arbiter Bas Nijhuis musiał ostatecznie odwołać widowisko.
Problemy rozpoczęły się już w pierwszych minutach meczu. Piłkarze wyszli na boisko zgodnie z planem, a spotkanie rozpoczęło się o godzinie 20:00. Jednak po pięciu minutach gry doszło do poważnego incydentu – kibice na południowej trybunie Johan Cruyff ArenA odpalili dużą ilość materiałów pirotechnicznych, a część rac trafiła na boisko. W zamkniętym obiekcie wywołało to silne zadymienie, co zmusiło sędziego do przerwania meczu i sprowadzenia zawodników do szatni.
Akcja z pirotechniką miała być pierwotnie hołdem dla niedawno zmarłego fana Ajaxu, Thijmena, znanego jako Tum. Mimo długiej 40-minutowej przerwy grę wznowiono tylko na chwilę. Po powrocie sędzia ostrzegł, iż kolejne niebezpieczne incydenty spowodują definitywne odwołanie spotkania. Już po niespełna minucie od wznowienia meczu kibice ponownie odpalili race i rzucili różne przedmioty na murawę, zmuszając arbitra do zakończenia spotkania.
Na razie nie jest jasne, kiedy odbędzie się kolejna próba rozegrania meczu. Ajax musi także liczyć się z poważnymi konsekwencjami dyscyplinarnymi. Stowarzyszenie kibiców klubu natychmiast zdystansowało się od chuligańskich działań.
Sezon 2025/26 jest dla klubu z Amsterdamu wyjątkowo trudny. Po 13 kolejkach Ajax zajmuje dopiero szóste miejsce w tabeli z 20 punktami – o 17 mniej niż liderujący PSV Eindhoven.
Forma drużyny dostarczony przez Superscore
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Mają mistrzostwo Norwegii po 34 latach! Przerwali dominację Bodo/Glimt
- Polak bohaterem! Obronił karnego w debiucie
- Były trener Widzewa ma kłopoty. Wciąż nie wygrał meczu
fot. Newspix

2 godzin temu












