Skandal przed zawodami. Zawodnik grzmi o braku szacunku. Jest odpowiedź

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Kibice i żużlowcy, którzy w sobotę, 28 marca, stawili się w Wittstock, przeżyli potężne rozczarowanie. Inauguracyjny turniej o Puchar Burmistrza odwołano niemal w ostatniej chwili. Choć klub wydał oświadczenie, w środowisku zawrzało. Najmocniej uderzył łotewski żużlowiec, Oleg Michaiłow, który nie gryzł się w język.

Sobota w Niemczech miała być świętem żużla z silnym polskim akcentem. Na liście startowej widniało pięciu naszych reprezentantów: Hubert Łęgowik, Mateusz Tonder, Kacper Grzelak, Tobiasz Jakub Musielak oraz Adrian Gała. Obok nich pod taśmą mieli stanąć m.in. Emil Breum czy Michael West. Zamiast rywalizacji pod taśmą, uczestnicy i fani zastali jednak zamkniętą bramę.

Zarząd klubu MSC Wölfe Wittstock winą za odwołanie zawodów obarcza kwestie techniczne. Według oficjalnego komunikatu, zawiodła jedna z dwóch wymaganych karetek pogotowia.

Powodem była usterka techniczna drugiej karetki pogotowia (RTW) obecnej na miejscu. Zgodnie z przepisami bezpieczeństwa w sporcie żużlowym, stała gotowość co najmniej dwóch sprawnych karetek jest obowiązkowa. Ten przepis służy wyłącznie ochronie wszystkich uczestników i nie podlega negocjacjom – tłumaczą władze klubu.

Organizatorzy podkreślają, iż wobec braku możliwości szybkiego zastąpienia niesprawnego pojazdu, nie mieli innego wyjścia, jak tylko odwołać zawody.

Tłumaczenia klubu kompletnie nie przekonały zawodników. Bardzo ostro zareagował Oleg Michaiłow. Łotysz, który zainwestował czas i spore pieniądze w dojazd na zawody, zarzucił organizatorom totalną amatorszczyznę.

Moim zdaniem jest to nieprofesjonalne podejście ze strony klubu MSC „Wölfe” Wittstock. Tak nie powinno się traktować zawodników. Inwestujemy swój czas, środki i ryzykujemy zdrowie – szacunek dla sportowców powinien być na pierwszym miejscu – napisał wzburzony żużlowiec.

Mimo fatalnego wizerunkowego startu, Niemcy nie rezygnują. Wyznaczono już nową datę – Puchar Burmistrza ma zostać rozegrany 11 kwietnia. Klub poinformował, iż wszystkie bilety zakupione na pierwszy termin zachowują ważność.

Idź do oryginalnego materiału