Międzynarodowy Komitet Olimpijski na początku stycznia w oficjalnym komunikacie przypomniał, iż wnoszenie rosyjskich flag na olimpijskie obiekty w Cortinie d'Ampezzo i w Mediolanie będzie zakazane. Nastąpiło to w reakcji na incydent z Tour de Ski, gdy podczas zawodów zauważono symbole z kraju-agresora. Niestety fani zbrodniczego reżimu Władimira Putina nie zastosowali się do tych wytycznych. I to podczas ceremonii otwarcia zimowych igrzysk we Włoszech.
REKLAMA
Zobacz wideo Robert Lewandowski czy Kamil Stoch? "Nie znam go"
Rosyjska flaga na ceremonii otwarcia ZIO
Dziennikarz portalu sport-express.ru Dmitrij Kuzniecow na Telegramie opublikował zdjęcie jednego z kibiców, który pozował do zdjęć z dumnie wywieszoną flagą. Widniał na niej napis "Pohvistnevo Ski Team" - to nazwa jednego z klubów narciarskich.
Rosyjska flaga na ZIOTelegram Dmitri Kuzniecow/screen
Rosja cały czas jest zawieszona w rozgrywkach międzynarodowych. W Cortinie d'Ampezzo i w Mediolanie wystąpi 13 sportowców z tego kraju, którzy wystartują pod neutralną flagą. Nie będą mogli słuchać własnego hymnu ani używać innych symboli narodowych. Taki sam zakaz dotyczy kibiców.
To kolejny incydent
Niestety nie był to pierwszy tego typu incydent. W czwartek rozpoczął się turniej hokejowy kobiet. Podczas meczu Stany Zjednoczony - Czechy dyrektor turnieju zauważył na trybunach rosyjską flagę [ma takie same barwy jak flaga czeska - red.]. Gdy podszedł do sprawcy zamieszania, mężczyzna schował flagę i kontynuował oglądanie meczu.
Zimowe igrzyska olimpijskie odbędą się w dniach 6-22 lutego. W reprezentacji Polski nominację otrzymało 60 sportowców, w tym m.in. Kamil Stoch, Natalia Maliszewska i Natalia Czerwonka. Zabraknie m.in. Piotra Żyły i Dawida Kubackiego, a także Moniki Hojnisz-Staręgi.

2 godzin temu

















