Mārtiņš Sesks pozostanie w M-Sport Ford w okresie 2026 Rajdowych Mistrzostw Świata, a jego program startów będzie niemal lustrzanym odbiciem kampanii z 2025 roku. Łotysz ponownie poprowadzi Forda Pumę Rally1 i skupi się na wybranych rundach WRC, co ma pozwolić mu na dalszy rozwój bez presji pełnego cyklu.

Sezon Sesksa rozpocznie się w Szwecji, a następnie obejmie rajdy w Portugalii, Grecji, Estonii, Finlandii, Sardynii oraz – potencjalnie – w Arabii Saudyjskiej. Właśnie na saudijskich szutrach w 2025 roku kierowca M-Sportu zrobił największe wrażenie, walcząc o prowadzenie, zanim dwie przebite opony i problem techniczny wyeliminowały go w końcówce rajdu.
„To będzie nasz trzeci rok współpracy z M-Sportem i drugi sezon startów w rajdach WRC” – powiedział Sesks. „Zdobyliśmy doświadczenie, ale prawdziwe pytanie brzmi, jak dobrze potrafimy je wykorzystać. Po pierwszych rajdach sezonu gwałtownie zobaczymy, jak solidne są nasze fundamenty”.
Szef zespołu M-Sport Richard Millener potwierdził program Łotysza i podkreślił, iż ekipa wierzy w jego potencjał: „Jestem bardzo zadowolony, iż możemy potwierdzić Mārtiņša Sesksa i jego pilota Renārsa Francisa na co najmniej sześć rund WRC. Po wzlotach i upadkach w Arabii Saudyjskiej naprawdę wierzę, iż możliwe są mocne wyniki. Złożenie tego programu nie było łatwe, ale sezon zaczyna się już za kilka tygodni”.
Oprócz występów w WRC Sesks planuje także starty w minimum dwóch rundach Rajdowych Mistrzostw Europy – Rajdzie Skandynawii oraz Rajdzie Pięciu Miast na północy Portugalii. Niewykluczone są kolejne starty, jeżeli pozwoli na to budżet.
M-Sport wystawi w pełnym cyklu WRC dwa samochody dla Josha McErleana oraz nowego kierowcy Jona Armstronga. Grégoire Munster pojawi się natomiast na zbliżającym się Rajdzie Monte Carlo, ale nie jest typowany do dalszych regularnych startów w tym sezonie.
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.














