Dla Kacpra Urbańskiego rok 2025 to na razie bardzo zły okres. Wypożyczenie do Monzy na drugą połowę sezonu 2024/25 okazało się totalną pomyłką, gdyż zespół ten grał wyjątkowo okropny futbol i technicznemu pomocnikowi, jakim jest Urbański, trudno było się tam odnaleźć. W Bologni też nie ma czego szukać, bo trener Vincenzo Italiano nigdy go nie cenił i tego lata się to nie zmieniło. Czas ucieka, okienko transferowe zaraz się zamyka, a Polakowi grozi pół roku bez gry.
REKLAMA
Zobacz wideo Właściciel Widzewa odsłania kulisy klubu. "Będzie burza"
Legia chce hitowego transferu. Gigant spoza Polski także
Z pomocą Urbańskiemu chciałaby ruszyć Legia Warszawa. Stołeczny klub miał mu już złożyć choćby ofertę. Wcześniej pomocnika łączono z hiszpańską Mallorką. Jednak to nie jest jedyny konkurent Legii. Drugim jest FC Kopenhaga. Mistrzowie Danii mają już w swoich szeregach jednego utalentowanego pomocnika z naszego kraju Dominika Sarapatę. Teraz celują w drugiego.
Kontuzja gwiazdy zrobiła Legii konkurencję
Włoski dziennikarz Nicolo Schira informuje, iż działania Legii zmobilizowały Kopenhagę, która oficjalnie zaczęła rozmowy z Bologną. Obecny klub Urbańskiego życzy sobie trzech milionów euro, a także 40 proc. od następnego transferu. Duńczycy mają być zdeterminowani, ponieważ zmagają się aktualnie ze sporym kłopotem.
W rewanżowym meczu el. Ligi Mistrzów z FC Basel poważnej kontuzji kolana nabawił się podstawowy pomocnik i gwiazdor zespołu Magnus Mattsson. Zerwał więzadło krzyżowe i sezon dla niego już się skończył. Urbański byłby doskonałym uzupełnieniem tej dziury w składzie. Kopenhaga mimo to wygrała dwumecz ze Szwajcarami 3:1 i zagra w fazie ligowej Ligi Mistrzów. Ich rywalami będą kolejno: Bayer Leverkusen, Karabach Agdam, Borussia Dortmund, Tottenham, Kajrat Ałmaty, Villareal, Napoli i Barcelona.