Sensacyjny koniec mistrzostw Polski w skokach! Nagła decyzja

3 tygodni temu
Tegoroczne mistrzostwa Polski w skokach narciarskich miały sensacyjny koniec! Rywalizację wygrał Kacper Tomasiak, ale potrzebował do tego... jednej serii. Wszystko przez problemy z pogodą. Tuż za nim byli Dawid Kubacki i Paweł Wąsek.
Polscy skoczkowie wracają do rywalizacji po igrzyskach olimpijskich. Zanim powalczą w Pucharze Świata o kolejne punkty, poznamy najlepszego reprezentanta Biało-Czerwonych. W niedzielę 22 lutego o godz. 17:30 rozpoczęły się mistrzostwa Polski w skokach narciarskich na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle.


REKLAMA


Nie wszyscy najlepsi polscy skoczkowie wzięli udział w rywalizacji
Faworytem tej rywalizacji był Kacper Tomasiak - multimedalista olimpijski z dwoma srebrami i brązem. Jednak broniący tytułu Paweł Wąsek chciał pokrzyżować mu plany, co udowodnił w serii próbnej.
"Paweł Wąsek najlepszy w serii próbnej przed konkursem zimowych mistrzostw Polski w Wiśle. Srebrny medalista olimpijski po skoku na 127. metr wyprzedził Kacpra Tomasiaka i Dawida Kubackiego" - relacjonował PZN.


Na mistrzostwach Polski nie oglądaliśmy Macieja Kota i Jakuba Wolnego. Otrzymali oni "specjalną misję" i w ten weekend rywalizowali i rywalizują w amerykańskim Iron Mountain. "Ten pierwszy ma zrobić wszystko, by zapewnić nam dodatkowe miejsce na ostatni period Pucharu Świata, a zadaniem jego kolegi było zabezpieczenie szóstego miejsca dla Polaków w Pucharze Kontynentalnym" - opisywaliśmy na łamach Sport.pl. Jednak póki co żadnego nie udało się rozegrać z powodu trudnych warunków atmosferycznych.
Kapitalny skok brata Kacpra Tomasiaka
Jako pierwszy na belce pojawił się Kacper Jarząbek - nasz olimpijczyk w kombinacji norweskiej. Skoczył on 118,5 metra, co było przyzwoitym wynikiem. Później w powietrzu obserwowaliśmy Mateusza Maciusiaka - syna naszego trenera. Poszło mu całkiem nieźle - 117,5 metra.


Chwilę później wystartował Konrad Tomasiak - młodszy brat Kacpra Tomasiaka, naszego multimedalisty olimpijskiego. Zawodnik udowodnił, iż Tomasiaki potrafią skakać. W momencie swojej próby miał aż 20 pkt więcej niż drugi Jakub Niemczyk, który skoczył 118,5 metra. Po serii kilku skoków Konrad Tomasiak był już pewien awansu do finałowej serii.
Weterani również nie zawiedli!
Nasi weterani również poradzili sobie bardzo dobrze. Paweł Wąsek był pierwszy i skoczył 122,5 metra z osiemnastej belki. To pozwoliło mu zająć trzecie miejsce po pierwszej serii. Wyprzedzili go tylko Dawid Kubacki, który skoczył najdalej (z 20. belki). Nasz weteran pofrunął na 131,5 metra, co pozwoliło mu uplasować się na drugiej lokacie.
Zobacz też: Domen Prevc może stracić trenera. Chce go wielki rywal
Pierwszy był Kacper Tomasiak, który skoczył z 18. belki 128 metrów. Dalej mogliśmy oglądać mieszankę młodości i doświadczenia - czwarty był Kamil Stoch, który skoczył 125,5 m. Metr dalej pofrunął Klemens Joniak (126,5 m), ale skończył za trzykrotnym mistrzem olimpijskim. Top 10. zamykali Piotr Żyła (125 m), Aleksander Zniszczoł (123,5), Konrad Tomasiak (127,5 m) i Kacper Juroszek (119 m) ex aequo na ósmym miejscu i Łukasz Łukaszczyk (122,5 m).


Dość niespodziewanie druga seria została odwołana! W torach najazdowych zamarzała woda i jak informowali komentatorzy TVP Sport - rywalizacja zakończy się po pierwszej serii! To oznacza, ze Kacper Tomasiak został nowym mistrzem Polski!
Kobiety również walczyły w mistrzostwach Polski!
W rywalizacji kobiet wystąpiły cztery zawodniczki. Po pierwszej serii najlepsza była Anna Twardosz (99,5 m). Druga była Pola Bełtowska (103,5), a za nią Nicole Kondrella-Juroszek (95 m) i Kamila Karpiel (89 m).
Idź do oryginalnego materiału