Semirunnij odebrał medal olimpijski. Tak zachował się na podium

2 godzin temu
Władimir Semirunnij przeszedł do historii polskiego sportu. Wywalczył srebrny medal olimpijski na dystansie 10000 metrów w łyżwiarstwie szybkim. Na podium jego reakcja mówi wszystko.
W marcu 2025 roku, jeszcze bez polskiego obywatelstwa, ale już ze zgodą na starty dla naszego kraju, Władimir Semirunnij zdobył srebrny medal mistrzostw świata na 10000 metrów i brązowy na 5000. Niedługo później otrzymał polski paszport i stało się jasne, iż może dołączyć do walki o igrzyska olimpijskie. Ostatecznie uzyskał nominację do startu na dłuższym dystansie, a na krótszym miał status pierwszego rezerwowego. Przypomnijmy, iż ten zawodnik urodził się w Rosji, ale w 2023 roku postawił wszystko na jedną kartę i przyjechał do kraju nad Wisłą. Trenował razem z reprezentacją Polski i tutaj miał doskonały sztab trenerski, który prowadzi go do sukcesów.


REKLAMA


Zobacz wideo Natalia Czerwonka piętnastą łyżwiarką igrzysk olimpijskich na 1000 metrów


Semirunnij nie zawiódł. Co za występ!
Dlatego "dopiero" w piątek (13 lutego) mógł zadebiutować na igrzyskach olimpijskich w barwach Polski. Semirunnij dokonał czegoś wielkiego. Zdobył srebrny medal na dystansie 10000 metrów. Lepszy od niego okazał się tylko Metodej Jilek. Nasz reprezentant uzyskał czas 12:39.09.


Kilka dni wcześniej 19-letni skoczek narciarski Kacper Tomasiak również w debiucie na igrzyskach wywalczył srebro. Jest to na pewno bardzo interesujące w kontekście tego, iż zwykle na pierwszych igrzyskach niezwykle trudno jest sięgać po medale.
Semirunnij po tym, jak ostatnia para skończyła swój wyścig, szalał ze szczęścia. Trudno się temu dziwić. Wiele razy powtarzał, iż zrobi wszystko, by zdobyć medal olimpijski dla Polski i by odwdzięczyć się za to, jaką tutaj otrzymał pomoc.


Wymowne zachowanie na podium
Kiedy Semirunnij wchodził na podium, to kiwał głową z niedowierzaniem. Tak jakby do niego nie docierało jeszcze, co zrobił. Był także oczywiście uśmiech i głęboki oddech. Na jego twarzy było wymalowane wielkie szczęście. Machał do wszystkich kibiców, dziękując za doping.


A przecież przed nim jeszcze tak wiele lat kariery. Semirunnij urodził się w 2002 roku i może jeszcze sporo osiągnąć.
Idź do oryginalnego materiału