Sebastian Przybysz – Wiek, Waga, Wzrost, Walki, KSW

6 godzin temu


Kategoria kogucia w polskim MMA nie zawsze była pielęgnowana odpowiednio. Przecież przez wiele lat, nie mieliśmy choćby mistrza KSW w tejże kategorii wagowej. W ciągu ostatnich lat sytuacja uległa natomiast zmianie, a w jej historii zapisała się szczególnie jedna postać. Kim jest Sebastian Przybysz? Oto jego sylwetka!

Kim jest Sebastian Przybysz?

Sebastian Przybysz to polski zawodnik MMA, który toczy aktualnie pojedynki dla największej polskiej organizacji, czyli KSW. Jego starcia realizowane są w limicie kategorii koguciej, dwukrotnie zdobył pas tej dywizji w Konfrontacji Sztuk Walki.

„Sebić” to zawodnik, który lubi udzielać się w mediach oraz szeroko pojętym świecie internetu. Zdarzało mu się komentować różne gale czy brać udział w odcinkach różnych twórców. Jego Instagrama obserwuje ponad 50 tys. osób.

Sebastian Przybysz – Wiek, Waga, Wzrost

Sebastian Przybysz urodził się 28 lipca 1993 roku w Gdańsku. Jego waga na co dzień nie jest znana, ale można szacować, iż oscyluje w okolicach 70 kilogramów. Swoje pojedynki toczy we wspomnianej wcześniej kategorii koguciej, czyli limicie do 61 kilogramów. Wzrost zawodnika KSW to 175 centymetrów, a jego zasięg ramion wynosi 179 centymetrów, co daje mu bardzo dobre warunki fizyczne, jak na dywizję kogucią.

Zawodnik z Trójmiasta łączy treningi w Mighty Bulls Gdynia z WCA Fight Team w Warszawie. Dodatkowo zdarza mu się wylecieć do Tajlandii, aby tam szlifować swoje umiejętności. Sebastian bardzo ceni sobie dobrych sparingpartnerów w swoich przygotowaniach.

ZOBACZ TAKŻE: Oktagon zepsuł main event z Materlą. Rywal zupełnie nieznany w Polsce

Sebastian Przybysz – Walki

Mistrz KSW przed zawodową karierą toczył amatorskie walki. W zawodowym MMA zadebiutował w kwietniu 2016 roku na Slava Republic, pokonując swojego rywala przez TKO w pierwszej rundzie. Z kolejnych trzech walk wygrał dwie. Porażki doznał tylko z Jakubem Wikłaczem na ACB 63 w Gdańsku. Była to natomiast klęska na pełnym dystansie po trzech rundach walki.

Nie utrudniło mu to szybkiego trafienia do KSW, gdzie zadebiutował w czerwcu 2018 roku na KSW 44. Pokonał wtedy Dawida Grałkę przez KO w pierwszej rundzie. W grudniu na KSW 46 uległ bardziej doświadczonemu Antunowi Racicowi przez decyzję sędziów. Stoczył później 3 walki, wygrywając je, kończąc Bogdana Barbu przed czasem, a za dwa kolejne boje otrzymał bonusy za walki wieczoru. Tą ostatnią była potyczka rewanżowa z Wikłaczem, która zagwarantowała mu walkę o pas mistrzowski.

Jego rywalem w walce o tytuł mistrzowski był Antun Racić, a zatem czekał go kolejny rewanż. Razem z Chorwatem dali kapitalny bój, który otrzymał podwójny bonus dla najlepszej walki wydarzenia podczas KSW 59. Dodatkowo starcie to zostało także wybrane najlepszą walką całego roku w polskim MMA, otrzymując prestiżową statuetkę Herakles. Co najważniejsze, Sebastian zwyciężył to starcie przez jednogłośną decyzję sędziów. Polak obronił pas później dwukrotnie przed zakusami Brazylijczyków. Pokonywał Bruno Santosa oraz Werllesona Martina przez poddania. Za poddanie na Santosie Przybysz otrzymał kolejnego Heraklesa! Otrzymał za te walki również bonusy, pokazując iż jest nieprawdopodobnie ekscytującym zawodnikiem.

W grudniu 2022 roku doszło do kolejnej batalii z Jakubem Wikłaczem, a zatem doszło do domknięcia trylogii. Tutaj również można powiedzieć, iż było to kapitalne starcie, które zapadło w głowie kibicom. Przybysz przegrał natomiast splitem z Wikłaczem, który zabrał mu pas mistrzowski. Panowie otrzymali bonus za najlepszy pojedynki gali KSW 77.

„Sebić” powrócił w 2023 roku, wygrywając dwie walki przed czasem, torując sobie drogę do kolejnego starcia z Wikłaczem, które było już ich czwartą potyczką. Na kartach punktowych do czwartej rundy prowadził „Masa”, ale dopuścił się faulu na Sebastianie. Odjęto mu punkty, ponieważ faul uznano za nieintencjonalny i zliczono karty punktowe. W takim wypadku był na nich remis, a zatem pas został w posiadaniu zawodnika z Czerwonego Smoka.

Jako, iż wydawało się, iż rywalizacja dalej nie jest rozstrzygnięta, doszło już do piątej walki pomiędzy Polakami. Na gali KSW 95 w Olsztynie panowie dali kolejny świetny pojedynek, który zakończył się w drugiej rundzie przez poddanie gilotyną na korzyść Jakuba Wikłacza. Tym samym obronił on znów pas mistrzowski organizacji KSW w dywizji koguciej.

W grudniu 2024 roku Wikłacz zwakował pas KSW, odchodząc z federacji. O tytuł zestawiono starcie Przybysza z Bruno Azevedo na KSW 102 w Radomiu. Polak odzyskał pas, pokonując Brazylijczyk na pełnym dystansie. Do obrony pasa stanął na KSW 107 w Ergo Arenie, a zatem w swoich rodzinnych stronach. Tuż przed walką zmienił mu się przeciwnik, a to za sprawą kompletnego przestrzelenia wagi przez Oleksiego Polischucka. Do walki wskoczył Marcelo Morelli, który miał stoczyć swój pojedynek na tej samej gali, ale warto dodać, iż debiutował w KSW. Walka była świetnym widowiskiem, które zostało nagrodzone bonusem za walkę wieczoru. Polak poddał zawodnika z Ameryki Południowej.

Na okoliczność gali KSW 115 zestawiono mistrza KSW w wadze koguciej z Vitaliyem Yakimenko, który w poprzednim pojedynku pokonał Rogerio Bontorina, udanie debiutując w największej polskiej organizacji. Będzie to walka wieczoru wydarzenia w Lubinie oraz szansa na kolejny spektakularny występ Sebastiana Przybysza. „Sebić” to jeden z najbardziej efektownych oraz kompletnych zawodników polskiego MMA, jest naprawdę dobry w każdej płaszczyźnie walki.

Idź do oryginalnego materiału