Środowe emocje z Ligą Mistrzów rozpoczęły się o godzinie 18:45. Wtedy właśnie wybrzmiał pierwszy gwizdek w spotkaniach Galatasaray Stambuł z Atletico Madryt oraz Karabachu Agdam z Eintrachtem Frankfurt.
REKLAMA
Zobacz wideo Dlaczego najlepsi narciarze i narciarki nie nadają butów w bagażu? Maryna wyjaśnia
Z tych zespołów w najgorszej sytuacji po sześciu rozegranych meczach był Eintracht. Jedynie dwa zwycięstwa w dwóch ostatnich kolejkach dadzą niemieckiej drużynie awans do fazy pucharowej. Karabach potrzebuje jednej wygranej, ale dwa remisy też mogą okazać się wystarczające. Galatasaray jest niemal pewne gry w 1/16 finału LM, a Atletico walczy o miejsce w czołowej "ósemce" i bezpośredni awans do 1/8 finału.
Galatasaray dzielnie walczy
W Stambule strzelanie rozpoczął Giuliano Simeone. Syn szkoleniowca Atletico wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie już w 4 minucie. Goście wymienili kilka szybkich podań, z czym zupełnie nie poradzili sobie obrońcy Galatasaray. Młody Argentyńczyk wykrzystał dośrodkowanie Matteo Ruggeriego, pokonując strzałem głową Ugurcana Cakira.
Zobacz też: Tak potraktowali jednego z najlepszych piłkarzy na świecie. "Genialny głupek"
Kwadrans później było 1:1. Kąśliwe dośrodkowanie po ziemi sprzed linii końcowej posłał Roland Sallai, a akcję niefortunnie wykończył Marcos Llorente. Obrońca Atletico skierował piłkę do własnej bramki. Była to jedna z niewielu ofensywnych akcji Galatasaray. Goście zdecydowanie przeważali, ale nie potrafili udokumentować swojej dominacji.
Dużo emocji w Baku
W 4 minucie pierwsza bramka padła również w Baku. Jej strzelcem był napastnik Karabachu, Camilo Duran. Kolumbijczyk najlepiej odnalazł się w chaosie pod bramką Kaua Santosa. Kibice nie cieszyli się długo z prowadzenia swojej drużyny. Can Uzun przejął piłkę na skraju pola karnego i po chwili pokonał Mateusza Kochalskiego. Były bramkarz Stali Mielec był blisko skutecznej interwencji. Mógł być zły na swoich kolegów z obrony po stracie piłki w krytycznej strefie boiska.
W 74. minucie w polu karnym Eintrachtu jak rażony piorunem padł Duran. Kolumbijczyk starł się z jednym z obrońców gości, jednak sędzia był niewzruszony. Dwie minuty później podyktował rzut karny... dla Niemców. Choć Kochalski stał się specjalistą od bronienia "jedenastek", tym razem nie dał rady rywalowi. Fares Chaibi zmylił Polaka i Eintracht wyszedł na prowadzenie. Chwilę później znów był remis. Elvin Cafarquliyev dośrodkował po ziemi, a z paru metrów bramkę strzelił Duran.
W ostatniej minucie doliczonego czasu gry kibice Karabachu wpadli w euforię. Rzut rożny wykonywał Jonathan Montiel. Obrońcy Eintrachtu wybili piłkę, ale gospodarze utrzymali się w jej posiadaniu. Z prawej strony boiska dośrodkował Matheus Silva, a bramkarza gości pokonał Bahlul Mustafazada. Wygrana wyrwana w dramatycznych okolicznościach sprawia, iż tylko absolutna katastrofa odbierze Karabachowi Agdam grę w fazie pucharowej. Eintracht z kolei stracił już szanse na awans do 1/16 finału.
Mateusz Kochalski tym razem zaliczył przeciętny występ. Przy pierwszej bramce dla Eintrachtu był o włos od skutecznej interwencji. W tej sytuacji zawinili przede wszystkim obrońcy, którzy utracili posiadanie tuż przed polem karnym. Przy rzucie karnym nie wyczuł intencji strzelca. Zanotował trzy skuteczne interwencje.
Wyniki meczów Ligi Mistrzów z godziny 18:45
Galatasaray 1:1 Atletico Madryt (10' Llorente sam. - 4' Simeone)
Karabach Agdam 3:2 Eintracht Frankfurt (4', 80' Duran, 90+4' Mustafazada - 10' Uzun, 78' Chaibi kar.)
Takie rezultaty oznaczają, iż Atletico Madryt ma wciąż szanse na zajęcie miejsca wśród ośmiu najlepszych zespołów Ligi Mistrzów. Galatasaray potwierdziło swój udział w fazie pucharowej, a Karabach Mateusza Kochalskiego jest tego niemal pewny. Eintracht Frankfurt pożegnał się z rozgrywkami.

2 godzin temu

![Chirurgiczna precyzja. Zalewski pokazał klasę w Lidze Mistrzów [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69713aef59ab66_52679778.jpg)






