Indykpol AZS Olsztyn jest absolutnym objawieniem tego sezonu PlusLigi. Ekipa Daniela Plińskiego do wtorku zajmowała wysoką trzecią pozycję w tabeli i miała tyle samo punktów, co czwarty - aktualny mistrz Polski - Bogdanka LUK Lublin. Oba zespoły spotkały się jednak w hali Urania, by w bezpośrednim starciu rozstrzygnąć losy miejsca na podium.
REKLAMA
Zobacz wideo Tomasiak faworytem do złota. Szaleństwo w Polsce na jego punkcie
Mistrz Polski nie miał litości. Dwa szybkie sety w Olsztynie
Faworytem mimo wszystko byli goście z Lublina i pierwszy set tylko to potwierdził. Od stanu 5:5 Bogdanka zdobyła cztery punkty z rzędu przy zagrywce Grozdanowa. Potem długo utrzymywała przewagę, a choćby stopniowo ją powiększała (do 16:10). Prym w ataku wiedli przede wszystkim Hilir Henno, Wilfredo Leon i Jakub Wachnik. Wszyscy trzej zdobyli w pierwszej partii po cztery punkty. Dzięki ich postawie końcówka okazała się bardzo spokojna. Lublinianie bez problemu dowieźli wysokie zwycięstwo do końca. Wygrali 25:18, a piłkę setową atakiem wykorzystał Aleks Grozdanow.
Kolejny set znów znakomicie rozpoczął się dla mistrzów Polski. Spora w tym zasługa Wilfredo Leona, który przy wyniku 2:2 zaczął serwować i wyrządził w ten sposób rywalowi sporo szkód. Posłał wówczas dwa asy i mocno utrudnił przyjęcie. Po chwili zrobiło się więc 7:2. Owocna była też jego druga wizyta w polu zagrywki. Dołożył wówczas trzeciego asa, ale chwilę później się pomylił (15:11). Gospodarze nie byli jednak w stanie rzucić się w pogoń. Bogdanka tylko powiększała przewagę, a w ataku błyszczał znakomicie dysponowany Henno. Francuz pod koniec seta dołożył jeszcze niebezpieczną zagrywkę, dzięki której od wyniku 21:15 doprowadził do piłek setowych. Partia zakończyła się nieudanym serwem Kozuba i wynikiem 25:16.
Sceny w hicie PlusLigi. Bogdanka miała piłki meczowe. Nagle cztery asy z rzędu
Siatkarzy Stephane'a Antingi od wygranej dzielił więc tylko jeden set i chcieli gwałtownie rozstrzygnąć sprawę. Trzecią odsłonę rozpoczęli od prowadzenia 4:0. AZS-owi udało się nieco zmniejszyć stratę po punktowej zagrywce Tillie'ego (6:4), ale niedługo znów tracili cztery punkty (10:6). Wtedy jednak nastąpił nieoczekiwany zwrot. Po serii błędów gości AZS doprowadził do remisu 12:12. Impas Lublinian przełamał dopiero skutecznymi atakami Leon i wyprowadził ich na trzypunktowe prowadzenie (16:13).
Różnica utrzymała się do decydującej fazy seta. A w niej obie ekipy grały praktycznie punkt za punkt. Premiowało to drużynę Bogdanki, która przy stanie 24:21 miała piłki meczowe. Chwilę później w polu zagrywki pomylił się jednak Leon, a po stronie AZS-u serwował Moritz Karlitzek. A to kompletnie odwróciło losy seta. Niemiec posłał cztery asy z rzędu i wyserwował Olsztynianom zwycięstwo 26:24.
Serwis Karlitzka dał się we znaki gościom także na początku czwartej partii. To dzięki niemu ze stanu 2:5, zrobiło się 6:5. Później jednak minimalną przewagę mieli gracze Bogdanki, która z czasem zaczęła się powiększać. Przy zagrywce Komendy z Bogdanka odskoczyła na trzy punkty (18:15), a po mocnym ataku Leona - na cztery (20:16). Przewagę udało utrzymać się do końca. Mistrzowie Polski wygrali 25:20, a cały mecz 3:1 (25:18, 25:16, 24:26, 25:20). Najwięcej punktów - 24 - zdobył Wilfredo Leon.
Dzięki wygranej Bogdanki obie ekipy zamieniły się miejscami. Lublinianie prezsunęli się na trzecią pozycję (42 pkt), a Olsztynianie spadli na czwartą (39 pkt). Liderem pozostał Aluron CMC Warta Zawiercie (47 pkt), który o cztery oczka wyprzedza drugi Projekt Warszawa.

2 godzin temu















