Screen: YouTube / Ruch ChorzówRuch Chorzów zremisował w Głogowie 1:1 i zmarnował dwa punkty. Waldemar Fornalik miał co do powiedzenia — ale zanim zdążył to powiedzieć, konferencję prasową zakłócił zupełnie niespodziewany uczestnik.
Chrobry wyrównał po golu Michała Kozajdy i zniweczył zwycięstwo Ruchu. Fornalik przyszedł na konferencję z żalem — jego zdaniem goście zasłużyli na wygraną. — Tak nieskromnie, zostawiamy dwa punkty w Głogowie. Myślę, zasłużyliśmy na wygraną w tym meczu… — zaczął trener.
I wtedy coś się stało.
„Ale pan tu przyszedł przeszkadzać?”
Wypowiedź Fornalika przerwał jeden z lokalnych notabli, który wtrącił, iż sędziowie dobrze się spisali. Trener Ruchu nie krył zdumienia. — Proszę? — zapytał. Po powtórzeniu tej opinii Fornalik stracił cierpliwość. — Ale pan tu przyszedł przeszkadzać, czy w jakim charakterze pan tu jest? — wypalił.
Gdy mężczyzna nie dawał za wygraną i stwierdził, iż sędziowie zakończyli mecz, Fornalik puścił hamulce. — Sędziowie uderzali w słupki, tak? Sędziowie stwarzali sytuacje, tak? — ironizował. — Nie będę z panem dyskutował — uciął i wrócił do swoich myśli.
Rzeczniczka Chrobrego próbowała przywrócić porządek, ale scena zdążyła przejść do historii. Po tej kolejce Ruch plasuje się na piątej pozycji w tabeli Betclic 1 Ligi. Liderem pozostaje Wisła Kraków.

3 godzin temu
















