Po kwalifikacjach sędziowie zajmowali się jedynie incydentem pomiędzy Carlosem Sainzem a Lewisem Hamiltonem i ostatecznie zdecydowali się ukarać kierowcę Williamsa.
Carlos Sainz zalicza nieudany początek sezonu w Williamsie. Dotychczas przegrał z Alexem Albonem wszystkie pojedynki w kwalifikacjach, a w wyścigach zdobył zaledwie 1 punkt i to dzięki dyskwalifikacji aż trzech kierowców w Grand Prix Japonii.
W Japonii nie było lepiej. Alex Albon przebił się do Q3, a Carlos Sainz odpadł w Q2, wykręcając 12. czas. Jakby tego było mało, w trakcie sesji Sainz przyblokował w pierwszym zakręcie Lewisa Hamiltona, generując bardzo niebezpieczną sytuację.
Carlos Sainz has been handed a three-place grid penalty for impeding Lewis Hamilton 🚨
This drops Sainz from P12 to P15 for the Grand Prix#F1 #JapaneseGP pic.twitter.com/4kBmfW3lMJ
— Formula 1 (@F1) April 5, 2025
Carlos Sainz tłumaczył się sędziom, iż nie został ostrzeżony o nadjeżdżającym samochodzie przez zespół. Hiszpan czuł się kompletnie zaskoczony tym, iż Hamilton wchodzi w zakręt z prędkością kwalifikacyjną i iż sam będąc już w środku zakrętu nie był w stanie zobaczyć Hamiltona w lusterkach.
Sędziowie uznali jednak, iż Sainz przez 8 sekund na prostej startowej mógł zobaczyć Hamiltona i nie podjął działań mających uniknąć przeszkodzenia kierowcy Ferrari.
Sainz został zatem przesunięty o 3 miejsca na starcie do jutrzejszego wyścigu. Ruszy zatem z 15. miejsca. Zyskali na tym Fernando Alonso, Liam Lawson i Yuki Tsunoda.
Tak wygląda prowizoryczne ustawienie na starcie do jutrzejszego wyścigu.
Pełne podsumowanie kwalifikacji wraz z danymi, wypowiedziami, skrótem i prognozą pogody znajdziecie tutaj.