Ostatnie tygodnie są niezwykle udane dla siatkarzy Barkomu Każany Lwów. Drużyna, która jest raczej typowana do spadku, niż do walki o gry w play-offach w ostatnim czasie bardzo zaskakuje.
REKLAMA
Zobacz wideo Lider tabeli PlusLigi wygrywa z ostatnią drużyną. Popiwczak: Warunki takie, iż myślałem sobie, żeby jakiejś niespodzianki nie było
Sensacja w Lublinie. Barkom pokonuje zespół Wilfredo Leona!
Wszystko zaczęło się po porażce z Cuprum Stilonem Gorzów 0:3 17 stycznia tego roku. Od tamtej pory coś wstąpiło w ukraiński zespół i 24 stycznia pokonał on PGE Projekt Warszawa 3:2 po kapitalnej walce. Następnie 30 stycznia Barkom triumfował za dwa punkty w rywalizacji z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle (3:2).
Teraz Barkom Każany Lwów udał się na mecz wyjazdowy z Bogdanką LUK Lublin - aktualnym mistrzem Polski. To lublinianie wraz ze stołeczną ekipą przez większość sezonu dyktowali karty w lidze, raz po raz zmieniając się pozycjami w tabeli. Ostatnio Wilfredo Leon i spółka mieli delikatne problemy w lidze - polegli w starciach na szczycie z Asseco Resovią (2:3) i Jastrzębskim Węglem (3:0). Wcześniej w połowie stycznia zanotowali fatalną wpadkę z beniaminkiem ChKS-em Chełm.
Ukraińcy mogli liczyć, iż złapią mistrzów Polski na wykroku, a z kolei Lublinianie prawdopodobnie chcieli zamazać plamę po ostatniej porażce pewnym triumfem z niżej notowanym rywalem. Jednak mecz od początku nie szedł po ich myśli. To goście wyszli na dwupunktowe prowadzenie (9:11). Co prawda gospodarze dali radę doprowadzić do wyrównania, ale w drugiej połowie pierwszego seta rywale znów odskoczyli, tym razem na trzy "oczka" (20:23). Ostatecznie pierwszy set padł łupem gości 22:25.
Zobacz też: Tak zachowuje się Grbić. Asystent wszystko zdradził
W drugiej partii podrażnieni mistrzowie Polski od razu ruszyli do odrabiania strat. Odskoczyli choćby na pięć "oczek" (15:10). Jednak mimo dobrej gry, zdarzały im się gorsze momenty, jak np. ten kiedy przegrali trzy akcje z rzędu i pozwolili rywalom dojść na 15:13.
Jednak to było tylko chwilowe załamanie i chwilę później było już 20:14. Ostatecznie druga partia zakończyła się wynikiem 25:17 dla Wilfredo Leona i spółki.
W trzecim secie goście znów doszli do głosu. Prowadzili niemal od samego początku (14:17). Choć później pozwolili rywalom dojść na 21:21, to w szalonej końcówce wygrali kolejne cztery akcje z rzędu i znów wyszli na prowadzenie w setach w tym meczu.
Ostatecznie drużyny szły łeb w łeb. W czwartym secie znów lepsi byli lublinianie 25:19, w związku z czym zwycięzców musiał wyłonić tie-break, w którym lepsi okazali się siatkarze Barkomu Każany Lwów 12:15 i tym samym przypieczętowali oni zwycięstwo z mistrzami Polski 2:3 (22:25, 25:17, 21:25, 25:19,12:15).

2 godzin temu















