Tajner to dla polskich skoków narciarskich nazwisko bardzo zasłużone. Głównie dzięki postaci legendarnego trenera Adama Małysza - Apoloniusza Tajnera, który później przez lata był prezesem Polskiego Związku Narciarskiego. Skoki trenował też jego syn - Tomisław. Reprezentował choćby nasz kraj na igrzyskach olimpijskich w Salt Lake City czy na mistrzostwach świata w Predazzo w 2003 r. Tradycje rodzinne próbowała podtrzymać również 19-letnia Sara Tajner.
REKLAMA
Zobacz wideo "Dla Tomasiaka te zawody będą trudniejsze niż igrzyska"
Miała być nadzieją polskich skoków. Pochodzi ze znanej narciarskiej rodziny
Mowa oczywiście o córce Tomisława i wnuczce Apoloniusza Tajnera. Przed paroma laty uchodziła ona za bardzo utalentowaną zawodniczkę. - Jest świetna technicznie, bardzo zdolna. Już skakała na skoczni 70-metrowej, a ma dopiero 12 lat. To jest nasza nadzieja. Nie wiem, czy zdąży do Pekinu, ale na następne igrzyska myślę, iż tak, bo jest zapalona do skakania - mówił o niej w 2018 r. jej dziadek. Niestety z tamtych planów kilka wyszło.
Sary Tajner na igrzyskach w Mediolanie nie mogliśmy oglądać, bo niespełna rok wcześniej w wieku zaledwie 18 lat zakończyła swoją przygodę ze sportem. - Kończę ze skokami narciarskimi. Po egzaminach maturalnych chcę zacząć coś nowego i zmierzać w innym kierunku życiowym - mówiła w maju ubiegłego roku dla portalu Skijumping.pl.
Sara Tajner miała dopiero 14 lat. Powiedziała wprost: "Ludzie hejtują mnie za nazwisko"
Niestety już jako młodziutka zawodniczka nie miała ona lekko. W wieku zaledwie 14 lat padła ofiarą hejtu. Internauci zarzucali jej, iż znalazła się w kadrze tylko ze względu na znane nazwisko. - Strasznie mnie to bawi, iż ludzie hejtują mnie za moje nazwisko. Ja tak się urodziłam. Mam takie nazwisko. To nie zależy ode mnie. Sorry, ale nie - mówiła wówczas w specjalnym nagraniu na Instagramie. Podkreślała też, iż do skakania nikt jej nie zmuszał. Jak się później okazało, jej kariera nie trwała zbyt długo.
Tajner nie odnosiła bowiem wielkich sukcesów. W 2022 r. wystartowała w kwalifikacjach do Pucharu Świata w Wiśle i zajęła w nich ostatnie miejsce. W głównych zawodach nie udało jej się więc zadebiutować. Swoich sił próbowała w Pucharze Kontynentalnym - również bez poważniejszych osiągnięć. Jej najlepszy wynik to 19. miejsce w norweskim Nottoden w 2022 i 2023 r. Z kolei na mistrzostwach świata juniorów w Planicy w 2024 r. zajęła dopiero 44. lokatę.

2 godzin temu











