Opada już powoli kurz po wielkim finale Metalkas 2. Ekstraligi. Abramczyk Polonia Bydgoszcz pewnie wygrała u siebie z zespołem Hunters PSŻ Poznań i wjechała do PGE Ekstraligi. Klub z Poznania czeka teraz walka z Gezet Stalą Gorzów w barażu o drugą szansę na wejście do elity. Po spotkaniu na pytania dziennikarzy odpowiedział człowiek, który wykręcił najwyższą średnią w tym roku na zapleczu PGE Ekstraligi, Ryan Douglas.
PSŻ Poznań ponad wszelkie oczekiwania
Wiedzieliśmy, iż dzisiejszy mecz będzie bardzo ciężko wygrać. Polonia nie przegrała meczu przez cały rok, więc wiedzieliśmy jak ciężko będzie pozostać z nimi w kontakcie. Zaczęli spotkanie kapitalnie. Później było już tylko ciężej. Osobiście był to dla mnie niezły wieczór. Udało mi się zdobyć dwie trójki. Potem zaczął padać deszcz. Końcówka była przez to wymagająca. Jestem zadowolony ze swojej postawy. Uważam, iż na drużynie nie było żadnej presji. Przekroczyliśmy wszelkie oczekiwania w tym sezonie. Dotarliśmy do finału, więc można powiedzieć, iż jesteśmy zadowoleni. – Tłumaczył po zakończonym spotkaniu Ryan Douglas.
Mecz finałowy został odjechany po tym, jak dzień wcześniej leżała na nim plandeka, która chroniła go od deszczu. Jak przyznał Australijczyk, tor delikatnie zaskoczył przyjezdnych, ponieważ różnił się od tego, jaki zastali tutaj w rundzie zasadniczej.
Na pewno było dzisiaj bardziej ślisko. Byłby jednak momenty, na których był on suchy. Pewnie wynikało to z obawy przed deszczem, więc nie polewali go za mocno. Dlatego jechało nam się inaczej niż wtedy. Uważam jednak, iż dla nasz przyjezdnych musisz po prostu jak najszybciej poszukać ustawień w ciemno i znaleźć to, na czym będzie ci się dobrze jechało.
Ryan Douglas coraz bliżej Bydgoszczy?
Medialne doniesienia od dawna twierdzą, iż Ryan Douglas w roku 2027 zamieni Hunters PSŻ Poznań na Abramczyk Polonię Bydgoszcz. Australijczyk zapytany o tor w Bydgoszczy przyznał, iż odpowiada mu tutejszy obiekt.
Podoba mi się ten tor. Jest na pewno inny, ale czuje się tutaj szybki. Miałem kilka naprawdę dobrych startów w dzisiejszym spotkaniu. Nie mam zatem żadnych problemów z tym torem.
Ciągnąc Douglasa za język, jeden z dziennikarzy zapytał, czy będzie to jego tor domowy w przyszłym sezonie. Ten jednak odpowiedział krótki i wymijająco – Nie mam pojęcia, zobaczymy. przez cały czas czekamy na to, co czas przyniesie, ale czuje się dobrze na tym torze, więc zobaczymy, co się wydarzy.
Padło również żartobliwe pytanie o to, czy Douglasowi podobają się barwy biało-czerwone. W atmosferze żartu przyznał, iż są ładne, jednak powtórzył, iż w tej chwili wciąż skupia się na obecnym sezonie i dwumeczem, który czeka ich z Gorzowem.
Gorzów ma czego się obawiać
Gezet Stal Gorzów będzie rywalem Hunters PSŻ Poznań w spotkaniu barażowym. Trudna sytuacja kadrowa Stali, która jest w tej chwili mocno podziurawiona kontuzjami, sprawia, iż Poznań ma nie małe szanse sprawić Stali wielkiego psikusa. Ryan Douglas podchodzi do meczu na chłodno, ale nie zaprzecza, iż mogą sprawić niespodziankę.
Tak widziałem ich ostatnie spotkanie. Oczywiście przykro mi, iż stracili tylu zawodników na tym etapie sezonu. Będzie to trudne spotkanie dla nich zarówno, jak i dla nas. Pierwszy mecz mamy w Poznaniu. Po nim na pewno będziemy wiedzieć więcej. Możemy odjechać dobry mecz u siebie i nałożyć na nich trochę presji, kiedy pojedziemy do Gorzowa.
Ryan Douglas













