Traian Ovidiu Ioanitoaia to 81-letni rumuński dziennikarz, który mimo sędziwego wieku wciąż pracuje w mediach. Jest jednym z najbardziej znanych lokalnych dziennikarzy sportowych w historii kraju. Przez niemal całe zawodowe życie pracował w prasie, w tej chwili sprawdza się w przestrzeni internetowej. Jest dyrektorem Gazety Sporturilor, dla której prowadzi podcast na Youtube.
REKLAMA
Zobacz wideo Jak piłkarze radzą sobie z hejtem? Łukasik: Najgorsze to, gdy przypną nam łatkę
Gorzkie słowa Rumuna o reprezentacji Polski. Wiemy też, co sądzi o Lewandowskim.
W rozmowie z Przeglądem Sportowym rumuński dziennikarz skomentował postawę reprezentacji Polski. Ioanitoaia uważa, iż Biało-Czerwoni prezentują się zdecydowanie poniżej oczekiwań i nie wykorzystują dużej jakości, którą mają w składzie. Legenda rumuńskiego dziennikarstwa oceniła również Roberta Lewandowskiego, stwierdzając, iż to wybitny zawodnik, którego fenomen funkcjonuje też w Rumunii.
"Macie wielkich piłkarzy jak Lewandowski, Zieliński, a my nie mamy nikogo tej klasy. Lewandowski to wybitny zawodnik. W wieku 37 lat gra z powodzeniem w Barcelonie. W Rumunii też jest popularny jak żaden inny piłkarz ze wschodu. Polski futbol ma zawodników, ale nie ma kadry na miarę tych piłkarzy, reprezentacja nie jest silna" - stwierdza w rozmowie z Przeglądem Sportowym Ioanitoaia.
Zobacz też: Kapitalny występ reprezentanta Polski! Miał udział przy aż trzech golach
Ioanitoaia wspomina polskie kobiety. "Były milsze"
Ioanitoaia w rozmowie z Przeglądem Sportowym wrócił również wspomnieniami do swoich młodzieńczych czasów w Polsce. Stwierdził, iż w naszym kraju pod każdym względem było więcej swobody niż w Rumunii, wspomniał również o polskich kobietach. Jedna z nich miała skraść mu serce, jednak finalnie związał się z Rumunką, z którą doczekał się córki, dziś pracującej w krajowej telewizji.
"Kobiety były milsze, bardziej niezależne, miały więcej wolności. W Rumunii tego nie było, w tamtych czasach same nie chodziły do kawiarni i restauracji, a w Polsce w lokalach można było je spotkać. Miałem polską narzeczoną, miała na imię Ewa i pracowała w związku harcerstwa. Była potem w Rumunii kilka razy, ale nie wzięliśmy ślubu. Moja żona jest Rumunką, mamy córkę, która pracuje w telewizji" - wspomina Ioanitoaia w rozmowie z Przeglądem Sportowym.
Ioanitoaia ponad 50 lat temu skończył polonistykę. W ramach edukacji przebywał po kilka miesięcy w Warszawie i Krakowie.

3 godzin temu














