Międzynarodowa Federacja Narciarska na zimowe igrzyska olimpijskie w Cortinie d'Ampezzo i w Mediolanie przygotowała jedną nowość - zamiast tradycyjnego konkursu drużynowego oglądaliśmy debiutujący konkurs duetów. Ten był niezwykle emocjonujący. Po czterech próbach o tytuł biło się sześć drużyn, ale przed finałem zawodów szyki organizatorom pokrzyżowała pogoda. Ostatecznie po skoku Kacpra Tomasiaka, który z powodu zalegającego w torach śniegu nie był w stanie nabrać prędkości na najeździe, dyrektor Pucharu Świata Sandro Pertile podjął decyzję o anulowaniu tej serii i zaliczeniu wyników z półmetka rywalizacji. Wygrali Austriacy przed Polakami i Norwegami.
REKLAMA
Zobacz wideo Dlatego Tomasiak robi znak krzyża przed skokiem. Powiedział to przed kamerą
Wielkie pretensje mieli o to Niemcy oraz Japończycy. Po skoku Philippa Raimunda Niemcy prowadzili to oni byli na czele w chwili przerwania zmagań. Ostatecznie przegrali medal o 0.3 punktu, bo taką stratę mieli do podium po dwóch seriach! Niemcy byli wściekli, ale bardzo pragmatycznie do sprawy podszedł legendarny Sven Hannwald.
- Nie chcieliśmy chyba zdobyć medalu w taki sposób? choćby gdybyśmy go dostali, to nie byłbym z niego szczęśliwy - mówił mediom.
Hannawald nie chce nowych konkurencji w skokach
Konkurs duetów ma szanse na dłużej zadomowić się w programie igrzysk. Dzięki temu więcej ekip może wystawić swoich przedstawicieli i walczyć o medale. Oczywiście w skokach narciarskich od lat rządzi 6-7 drużyn i to one biją się o laury, ale na najważniejszej imprezie czterolecia - zgodnie z zasadą Pierre'a de Coubertina - liczy się też udział. W zawodach wystąpiło aż 17 zespołów, w tym m.in. Estona, Chiny i Rumunia. Zdaniem Svena Hannawalda "to konkurs przyszłości", ale ma też na ten temat inne przemyślenia.
- Uważam również, iż dobrze, iż nie ma dodatkowych zawodów, takich jak Super Drużyna [...] ponieważ nie podoba mi się pomysł, żebyśmy mieli aż 18 szans na zostanie mistrzem olimpijskim - mówił wicemistrz olimpijski z Salt Lake City, cytowany przez express.de.
- Tak to jest w innych sportach. Ale w naszym sporcie, jeżeli jesteś mistrzem olimpijskim - bo możliwości jest kilka - to ma to wyższy status i znaczy więcej - dodał.
ZOBACZ TAKŻE: Był środek nocy. Tak w Polsce powitali naszego medalistę ze skoczni
Tym samym słynny Niemiec zwrócił uwagę na inne sporty olimpijskie, w których szans na podium jest więcej. W skokach ostatnimi nowinkami są konkurs mikstów i w tej chwili zawody duetów. Oprócz tego gra toczy się o cztery komplety medali - na normalnym i dużym obiekcie (kobiety i mężczyźni). W sumie to tylko sześć okazji na krążek igrzysk.
Skoki narciarskie a biathlon
Drugim najpopularniejszym sportem zimowym w Niemczech jest biathlon. Kobiety w tej dyscyplinie po raz pierwszy na ZIO wystąpiły w 1992 roku. Wtedy rozgrywano tylko sprint, biegi indywidualne oraz sztafetę. Od tamtego czasu dorzucono biegi pościgowe i masowe, a niedługo może dołączyć sztafeta mieszana.

2 godzin temu










