Reprezentant Polski naprawdę to powiedział po meczu z Węgrami

2 godzin temu
Klęska polskich piłkarzy ręcznych na starcie rozgrywanych mistrzostw Europy. Nasza reprezentacja przegrała 21:29 z Węgrami. Porażkę w zaskakujących słowach skomentował Maciej Gębala. - Węgrzy naprawdę byli "do wzięcia". Problem w tym, iż wiemy, iż mogliśmy ich pokonać, dlatego to bardzo boli - wyznał szczypiornista.
Zupełnie inaczej polscy piłkarze ręczni wyobrażali sobie start mistrzostw Europy. Nasi reprezentanci rozpoczęli grę w fazie wstępnej turnieju od wysokiej porażki 21:29 z Węgrami. Na zwycięstwo z tą reprezentacją na imprezie rangi mistrzowskiej czekamy od 50 lat.

REKLAMA







Zobacz wideo Oto, czym po karierze zajmuje się Karol Bielecki. "Potrzebowałem sześciu lat"



Maciej Gębala komentuje porażkę. "To nas zniszczyło"
Po spotkaniu głos zabrał Maciej Gębala. W rozmowie z TVP Sport nasz reprezentant skomentował przyczyny sromotnej porażki.


- Mecz nie był taki zły, ale… łatwo jest to wytłumaczyć, skoro nie trafiliśmy tylu stuprocentowych sytuacji, a do tego zmarnowaliśmy cztery rzuty karne. Nie czuję wstydu po tym meczu, jeżeli chodzi o styl gry, bo każdy z nas walczył. Biliśmy się w obronie i ataku, szliśmy mocno na ich bramkę i nie poddawaliśmy się. Tylko ta piłka nie chciała wpaść i to był największy problem. Do tego traciliśmy gole po rzutach na pustą bramkę… Brak skuteczności i błędy własne – to nas zniszczyło. Przegraliśmy sami ze sobą, bo Węgrzy nie grali jakichś mega zawodów - powiedział w rozmowie z TVP Sport Maciej Gębala.






Zobacz też: Łomot to mało powiedziane. Oto co się stało w grupie Polaków na ME
"Wiemy, iż mogliśmy ich pokonać"
Co interesujące - Gębala zwraca też uwagę na to, iż pierwszy przeciwnik w turnieju był zdecydowanie do pokonania. A porażka mocno komplikuje dalszą przygodę podczas Euro 2026.



- Szkoda, bo czasem jak się przegra mecz i ma się wrażenie, iż przeciwnik był lepszy, to mówi się: dobra, to nie był nasz dzień. Ale Węgrzy dzisiaj naprawdę byli "do wzięcia". Problem w tym, iż wiemy, iż mogliśmy ich pokonać, dlatego to bardzo boli. Teraz będzie bardzo trudno, bo musielibyśmy pokonać Islandczyków, Włochów i liczyć, iż komuś powinie się noga. Nie chcę wieszać psów na chłopakach, bo naprawdę widać było wolę walki od początku. Każdy był skoncentrowany. Tylko piłka nie chciała wpadać do bramki... - stwierdził Gębala.


Teraz czas na mecz z Islandią. Gębala analizuje rywala
Kolejnym przeciwnikiem Biało-Czerwonych będzie reprezentacja Islandii. Rundę wstępną zakończymy rywalizacją z Włochami. Gębala przeanalizował najbliższego przeciwnika.
- Islandia nie jest trudna do analizy. Chłopaki rozpędzają się od połowy i jadą 1 na 1, bo w tym aspekcie mają najmocniejszych zawodników na świecie, jak Gisli Kristjansson, czy Omar Ingi Magnusson. Podejmują na parkiecie niesamowite decyzje i świetnie podają. Mój kolega z drużyny Viggo Kristjansson też w takiej kombinacyjnej grze jest niesamowity. Do tego mają super skrzydła i świetnych bramkarzy. Mówi się, iż Islandia to kandydat do medalu, więc w meczu z nami będą jeszcze większym faworytem, niż Węgrzy - komentuje Gębala.
Idź do oryginalnego materiału