Rajd Szwecji 2026: Toyota wciąż dyktuje tempo

rallyandrace.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Rajd Szwecji 2026: Toyota wciąż dyktuje tempo


Sobotni etap Rajdu Szwecji potwierdził dominację Toyota Gazoo Racing i wyłonił wyraźnego faworyta do zwycięstwa. Elfyn Evans zakończył dzień jako lider klasyfikacji generalnej, budując 13,3 s przewagi przed niedzielnym etapem i mając pełną kontrolę nad sytuacją na zaśnieżonych oesach wokół Umeå.

Przełom nastąpił już na porannym oesie Vännäs 1. Evans uderzył z pełną siłą, wygrywając próbę z przewagą 7,2 s nad dotychczasowym liderem, Takamoto Katsutą. W jednej chwili Walijczyk zamienił 2,8 s straty w 4,4 s prowadzenia, a w kolejnych przejazdach systematycznie powiększał przewagę. Po trzynastym oesie różnica wzrosła aż do 18,0 s, zanim Katsuta zdołał odrobić część strat na finałowych próbach dnia.

Evans przyznawał, iż popołudnie było trudniejsze od poranka, zwłaszcza pod względem zarządzania oponami, jednak zachował czyste tempo i bez błędów dowiózł prowadzenie do końca etapu. Katsuta tymczasem nie krył frustracji – Japończyk narzekał na nagłą utratę czucia samochodu i brak przyczepności, co wyraźnie utrudniało mu walkę o pierwsze w karierze zwycięstwo w rundzie WRC.

Trzecim filarem sobotniej dominacji Toyoty był Sami Pajari. Fin zaprezentował bardzo dojrzałą jazdę, wygrał dwa odcinki specjalne i umocnił się na trzecim miejscu. Do lidera traci 25,4 s, ale jednocześnie posiada bezpieczną przewagę nad resztą stawki, co stawia go w komfortowej pozycji przed niedzielą.

Za czołową trójką imponującą pogoń kontynuował Oliver Solberg. Po piątkowych problemach Szwed awansował z szóstego na czwarte miejsce, choć sam podkreślał, iż rozjeżdżona, lodowa nawierzchnia coraz mocniej utrudniała utrzymanie rytmu i pewności za kierownicą.

Sobotę trudno zaliczyć do udanych dla Hyundai Motorsport. Najlepszy z kierowców zespołu, Esapekka Lappi, zakończył dzień na piątej pozycji ze stratą ponad minuty do lidera. Adrien Fourmaux był szósty po eksperymentach z agresywnymi ustawieniami zawieszenia, a Thierry Neuville – siódmy – zdołał wygrać ostatni oes dnia, choć sam przyznał, iż ogólne tempo przez cały czas odbiega od oczekiwań.

Pozytywny akcent zanotował M-Sport Ford. Mārtiņš Sesks sięgnął po zwycięstwo oesowe na Sarsjöliden 1, zdobywając ósmy triumf w karierze w WRC, choć później musiał kontrolować problemy z ciśnieniem wody. Jon Armstrong utrzymał ósme miejsce, a Josh McErlean był dziewiąty mimo kłopotów z oświetleniem. Czołową dziesiątkę zamyka lider WRC2, Roope Korhonen.

Polacy zaliczyli udane popołudnie. Michał Sołowow i Maciej Baran awansowali na siódme miejsce w klasie WRC2 Challenger, a Tymek Abramowski i Jakub Wróbel utrzymują pewne drugie miejsce w WRC3. Jarosław Kołtun z Ireneuszem Pleskotem po piątkowych problemach pewnie zmierzają do mety.

Przed załogami zostały już tylko trzy niedzielne odcinki – dwukrotny przejazd Västervik oraz decydujący Power Stage Umeå 2. Evans jest w komfortowej sytuacji, ale w Rajdzie Szwecji, przy zmiennych warunkach i głębokich koleinach, nic nie pozostało przesądzone.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.

Idź do oryginalnego materiału