Radomiak szykuje istotną zmianę w pionie sportowym, ale jej konsekwencje mogą sięgnąć również ławki trenerskiej. Octavian Moraru ma ponownie zostać dyrektorem sportowym klubu. Tymczasem John Carver miał sprzeciwić się współpracy z Mołdawianinem i uzależnić od tej decyzji swoją przyszłość.
Przy Struga znów pojawia się nazwisko dobrze znane kibicom. Powrót Moraru ma zostać ogłoszony przed spotkaniem z Pogonią Szczecin. Działacz miałby ponownie odpowiadać za sportową stronę funkcjonowania Radomiaka. To oznaczałoby powierzenie mu stanowiska, które zajmował przed odejściem do Rumunii.
Jednak jego obecność przy drużynie już wcześniej zwracała uwagę. Moraru oglądał debiut Carvera przeciwko Motorowi Lublin, a następnie pojawiał się również na treningach. Co więcej, obserwował z trybun wyjazdowe spotkanie z Wisłą Płock. Początkowo jego wizytę przedstawiano jako towarzyską, ale kolejne doniesienia wskazują na znacznie poważniejsze plany.
Carver miał zakwestionować dalszą pracę
Największe emocje budzi jednak reakcja szkoleniowca. Anglik miał przekazać właścicielowi Grzegorzowi Gilewskiemu, iż zatrudnienie Moraru jako dyrektora sportowego uniemożliwi mu kontynuowanie pracy. W tej sytuacji decyzja dotycząca klubowych gabinetów może bezpośrednio wpłynąć na prowadzenie pierwszego zespołu.
Natomiast po rozmowach napięcie miało opaść. Carver oraz jego asystent Adam Sadler wrócili do wykonywania swoich zadań. To istotny szczegół, ponieważ nie ma podstaw, aby przedstawiać rozstanie z trenerem jako przesądzone. Doniesienia o jego sprzeciwie nie są równoznaczne ze złożeniem rezygnacji.
Z kolei sytuację Moraru komplikują powiązania z Otelulem Galati. Mołdawianin jest związany z rumuńskim klubem zarówno kontraktem, jak i zobowiązaniami finansowymi. Wcześniej właśnie te okoliczności stanowiły jedną z przeszkód w jego powrocie do Polski.
Radomiak potrzebuje porozumienia
Tymczasem poszukiwania osoby odpowiedzialnej za pion sportowy nie ograniczały się do byłego dyrektora. Klub rozmawiał również z Sebastianem Arenzem, mającym doświadczenie skautingowe zdobyte między innymi w Milanie i Valencii. Ostatecznie jednak ten kierunek nie zakończył się zatrudnieniem Niemca.
Carver miał z kolei proponować Steve’a Keane’a, ale ten pomysł również nie przekonał władz. W efekcie temat Moraru powrócił, a wraz z nim pytania o podział kompetencji i możliwość współpracy z trenerem.
Dla Radomiaka najważniejsze będzie teraz ustalenie zasad dalszej pracy. Sam powrót dyrektora nie oznacza automatycznie kolejnej zmiany szkoleniowca. Jednak bez porozumienia obu stron klub może stanąć przed następną trudną decyzją personalną.

1 dzień temu















