Rachunek sumienia Tomasza Gapińskiego. Popełnił błąd? Nie trenował z innymi, a dostał szansę

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Trener Ostrovii po meczu mógł poczuć się na spowiedzi. Opowiedział m.in. o decyzjach, które podjął i przemyśleniach na gorąco po domowym spotkaniu. Najważniejsza kwestia z pewnością dotyczyła na kogo powinno się postawić. Po piątkowym treningu zdecydowano się postawić na Taia Woffindena. Brytyjczyk miał bardziej przekonywać na treningach i stąd taka a nie inna decyzja szkoleniowca. Bezpośrednio po przegranym starciu wziął pod wątpliwość swoją decyzję.

– Bardzo duży miałem problem na kogo postawić. Na treningu Woffinden trochę lepiej wyglądał pod względem osiąganych czasów. Nie wiem, teraz na gorąco się zastanawiam, czy nie popełniłem błędu zmieniając Chrisa na Taia. Przeanalizuję sobie na spokojnie ten mecz. Może popełniłem błąd – powiedział Tomasz Gapiński.

Kulisy treningu

Gdy jednak zapytano go o to, jak podjął tę decyzję i to, czy Woffinden w ogóle startował na treningu spod taśmy Gapiński stwierdził, iż nie i przyznał, iż ocena dyspozycji jest w tej sytuacji bardzo truda.

– Nie, Tai Woffinden nie startował spod taśmy. Zgadzam się, iż w ten sposób ciężko ocenić dyspozycję zawodnika. Polak mądry po szkodzie. Teraz przygotowujemy się na mecz z Rybnikiem – zakończył „Gapa”.

Tomasz Gapiński ma zatem sporo do analizy. Przyznał, iż nie do końca jest pewny swoich decyzji. Teraz czeka go tydzień przerwy, a potem starcie w Bydgoszczy. Jak przyznał jednak chwilę wcześniej, skupia się przede wszystkim na meczu w Rybniku. To będzie ostatnia szansa na awans do fazy play off – warunek jest jednak wygrać z ROW-em, co brzmi jak coś nieprawdopodobnego. Podkreśla jednak, iż nie składają broni. w tej chwili jednak drużynie bliżej do walki o utrzymanie niż „czwórkę”.

Idź do oryginalnego materiału