Prezes potwierdza. To mają być wzmocnienia Abramczyk Polonii!

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Bardzo długo trwała walka o powrót Abramczyk Polonii do PGE Ekstraligi. Wiele razy byli o krok, jednak zawsze coś stawało im na przeszkodzie. w okresie 2026 nic nie chcieli zostawić przypadkowi. Zbudowali zespół, który mógłby bez problemu utrzymać się w PGE Ekstralidze. Głównie jednak dzięki fatalnej formie Krono-Plast Włókniarza Częstochowa. W przyszłym nie będzie to już takie proste, bowiem czerwona latarnia zgodnie ze spodziewanym wynikiem spadła z ligi. Tym samym poziom rozgrywek się podniósł co nie jest do końca dobrą informacją dla Abramczyk Polonii.

Oznacza to koszta, które drastycznie wzrastają. Trzeba bowiem wzmocnić zespół tak, aby uniknąć szybkiej degradacji. Kibice i media od dłuższego czasu znali preferowane nazwiska prezesa Kanclerza. Było to tajemnicą poliszynela, która powoli zaczyna wychodzić na światło dzienne. Temat ten poruszył sam sternik ekipy znad Brdy, która była gośćmi w miejskim ratuszu. Potwierdził on, co przekazał portal bydgoszczinfomuje.pl, iż klub porozumiał się z dwoma Australijczykami: Maxem Fricke i Ryanem Douglasem. Obaj mogą być ciekawymi i stosunkowo budżetowymi wzmocnieniami beniaminka.

Postąpiono w ich przypadku podobnie do Aleksandra Łoktajewa. Zauważono, iż obaj dobrze czują się na bydgoskim owalu co miało być sprawą kluczową. Abramczyk Polonia nastawia się bowiem na solidne punktowanie u siebie a znajomość toru może w tym wydatnie pomóc. Dodatkowo prezes dodał, iż klub zastanawia się nad pozyskaniem zagranicznego juniora, choć tutaj sprawa wydaje się bardziej otwarta. Za kulisami mówi się o dwóch nazwiskach – rozchwytywanym Bastianie Pedersenie oraz Jacobie Jensenie.

W tym jednak przypadku nic nie jest przesądzone. Wszystko zależy od oczekiwań finansowych i zainteresowania innych klubów. Kanclerz przyznał, iż nie ma zamiaru przepłacać i przelicytowywać. Niemniej jednak przy pozyskaniu dwóch Australijczyków ich skład i tak może wyglądać solidnie. Dokładając do tego Szymona Woźniaka, który przedłużył kontrakt oraz najpewniej pozostającego Krzysztofa Buczkowskiego czy młodych zawodników jak Przyjemski, Pawełczak i Andrzejewski Bydgoszczan stać na utrzymanie w lidze. Aczkolwiek walka może być trudna i trwać do samego końca rozgrywek. Z pewnością jednak mają większe szanse niż Krono-Plast Włókniarz, który od początku skazywany był na pożarcie. I tak też się stało.

Idź do oryginalnego materiału