Prezes Jastrzębskiego Węgla ujawnia kulisy walki o uratowanie klubu [TYLKO U NAS]
Zdjęcie: Adam Gorol
— Niepokój był w drużynie od początku sezonu i narastał. W szatni było go coraz więcej, częściej rozmawiano o pieniądzach, nie było adekwatnej koncentracji na treningach i meczach — mówi nam Adam Gorol, prezes siatkarzy JSW Jastrzębskiego Węgla. Sytuacja była już naprawdę fatalna. Wobec problemów głównego sponsora — Jastrzębskiej Spółki Węglowej klub podpisał z zawodnikami ugody i zobowiązał się, iż do 23 lutego wyrówna zaległości. Gdyby nie dotrzymał słowa, Jastrzębianie zostaliby ukarani odjęciem trzech punktów a w dalszej kolejności groziła im utrata licencji na grę w PlusLidze. Z małym poślizgiem, zaległe pieniądze trafiły jednak na konta zawodników. Przyszłość jednego z najbardziej utytułowanych polskich drużyn w historii wciąż stoi jednak pod znakiem zapytania.

2 godzin temu














