Zakończyło się zimowe okienko transferowe w Ekstraklasie. Widzew Łódź znów szalał, do tego w naszej lidze pojawiło się ponownie kilka znajomych twarzy. Zapraszamy na szybki przegląd najciekawszych (niekoniecznie najlepszych) zimowych ruchów transferowych.
Podsumowanie zimowych transferów adekwatnie moglibyśmy podzielić na dwie grupy: Widzewa Łódź i reszty ligi. To Łodzianie odpowiadają za wydanie aż 15 mln z niespełna 22 mln złotych, które na transfery przeznaczyły łącznie wszystkie kluby Ekstraklasy.
Dlatego też podsumowanie najciekawszych ruchów transferowych, a więc tych, którym będziemy przyglądać się ze szczególną uwagą, zaczniemy właśnie od ekipy za którą zapłacił Robert Dobrzycki. o ile kogoś Widzew nie obchodzi, śmiało może przeskoczyć gdzieś do połowy artykułu.
Bartłomiej Drągowski (z Panathinaikosu do Widzewa za 300 tys. euro)
Powrót Drągowskiego do Ekstraklasy to tak naprawdę weryfikacja, czy to bramkarz klasy reprezentacyjnej. Bo dopóki grał zagranicą, to umówmy się – jego mecze oglądało niewielu. I choć dochodziły nas głosy o słabszej dyspozycji, trudno było zweryfikować, czy faktycznie zjazd formy jest na tyle poważny, iż miejsce w kadrze nie powinno mu się już należeć.
Pierwsze mecze Drągowskiego po powrocie raczej potwierdzają, iż ci, którzy uznawali, iż zapraszanie 28-latka na kadrę jest mało uzasadnione, mogli mieć rację.
Przemysław Wiśniewski (ze Spezii do Widzewa za 3,1 mln euro)
Podobnie jak w przypadku Drągowskiego – środkowego obrońcę czeka wiosną weryfikacja. Jesienią przebojem wdarł się do wyjściowego składu reprezentacji Polski, zagrał świetnie przeciwko Holandii i zyskał sympatię kibiców.
Ale w Widzewie będzie musiał udowodnić, iż tamte dobre występy nie były przypadkiem. Zaryzykował, bo słabsza dyspozycja może go kosztować brak powołania na baraże lub ewentualne finały mistrzostw świata.
Steve Kapuadi (z Legii Warszawa do Widzewa za 2 mln euro)
Tutaj sytuacja jest inna, bo doskonale wiemy jakim piłkarzem jest Kapuadi i na co go stać. Ale transfer to o tyle ciekawy, iż Legia oddała podstawowego piłkarza do ligowego rywala po raz pierwszy od… niemal 30 lat.
A przecież jeszcze niedawno Dariusz Mioduski twierdził, iż najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich byłoby, gdyby pozostałe polskie kluby sprzedawały piłkarzy do Legii…
Prawie 29 lat. Tyle minęło od ostatniego przypadku, gdy najważniejszy zawodnik Legii odchodził do innego klubu w Polsce. Wówczas byli to: Maciej Szczęsny oraz Radosław Michalski. Też do Widzewa.
— Damian Bąbol (@damian_bombi) February 23, 2026
Lukas Lerager (z Kopenhagi do Widzewa, bez odstępnego)
Już w momencie dokonania transferu wydawało się, iż to może być naprawdę mocny ruch Widzewa. Historię Leragera w dłuższym tekście opisywał na Weszło Przemek Michalak (warto!). Wyłaniał się z niego obraz piłkarza, który z miejsca powinien stać się wartościowym wzmocnieniem. „Pokuszę się o stwierdzenie, iż jeżeli Duńczyk nie sprawdzi się na naszych boiskach, to ja już nic nie rozumiem” – pisał choćby wówczas Michalak.
I jak na razie, chociaż Widzew zawodzi, to środkowy pomocnik zasługuje na pochwały. „Lerager w trybie defensywnej bestii. Z Cracovią był wszędzie naraz” – chwalił go niedawno inny redaktor Weszło – Antek Figlewicz. I tylko szkoda, iż Duńczyk ma już aż 32 lata, bo z przyjemnością pooglądalibyśmy go w naszej Ekstraklasie dłużej.

Emil Kornvig (z Brann do Widzewa za 3 mln euro)
Jeszcze jesienią strzelał gole w Lidze Europy w barwach norweskiego Brann, pokonując bramkarzy Rangersów, PAOK-u Salonki i Midtjylland. Jego odejścia mocno żałował tamtejszy szkoleniowiec:
– Jego strata będzie nie do opisania. Jestem z tego niezadowolony i kilkukrotnie mu to powiedziałem. Walczyłem, aby został, ale przegrałem ten mecz – mówił Freyr Alexandersson, gdy 25-latek zmieniał klub.
Na razie ofensywny pomocnik w Widzewie wystawiany jest adekwatnie w roli drugiego napastnika u boku Bergiera lub Zeqiriego. W meczu z Widzew – Cracovia dostał choćby na Weszło marną dwóję (najgorsza ocena wśród Łodzian). Rozkręci się?
Osman Bukari (z Austin do Widzewa Łódź za 5,5 mln euro)
Piłkarz, który pobił rekord transferowy Ekstraklasy musiał znaleźć się na liście „do śledzenia”. Problem w tym, iż na razie to Bukari wydaje się być wygranym tego transferu, a nie Widzew.
W dotychczasowych czterech meczach zagrał dla Widzewa komplet minut, ale wciąż jest bez gola czy asysty. Ma szybkość, niezły drybling, ale czy wart był wydania takich pieniędzy? Przed nim długa droga, by udowodnić, iż przewyższa innych skrzydłowych Ekstraklasy.
Paweł Dawidowicz (z wolnego transferu do Rakowa Częstochowa)
Gość, który stał się uosobieniem fatalnej defensywy kadry pod wodzą Michała Probierza. Paradoks, bo grał przecież regularnie w Serie A, bywał choćby kapitanem Hellasu, a w Polsce przyklejono mu łatkę mema. No, niestety, nie bez przyczyny, bo niektóre z jego zagrań w reprezentacji aż same się o to prosiły.
Odbicie w punkt! #POLTUR pic.twitter.com/NWNwvOjMx6
— Paweł Baran (@pawelbae) June 10, 2024
Latem podpisał kontrakt z klubem z Arabii Saudyjskiej, ale gwałtownie się z tego wycofał, wobec czego przez pół roku przestał być profesjonalnym piłkarzem. Czy dalej coś potrafi? Jesteśmy ciekawi, ale pewnie za gwałtownie się nie przekonamy, bo już w pierwszym meczu Dawidowicz nabawił się urazu.
Rafał Adamski (Z Pogoni Grodzisk Mazowiecki do Legii za 50 tys. euro)
Transfer interesujący z trochę innego powodu niż wcześniejsze, a mianowicie pokazujący skalę problemów Legii. I nie chodzi tu o deprecjonowanie umiejętności Adamskiego, ale kibice, którzy mają w pamięci duet Nikolić – Prijović raczej nie sądzili, iż za jakiś czas Warszawiacy będą ratować się transferem napastnika z filialnego klubu 1. ligi.
Co nie znaczy wcale, iż Adamskiemu nie może w Legii się udać. Przeciwnie, życzymy mu tego. W debiucie przecież zdobył bramkę i pewnie ma spore szanse wygryźć ze składu Rajovicia oraz Colaka.

Damian Rasak (z Ujpestu do GKS-u Katowice, wypożyczenie)
Gdy 30-latek utracił miejsce w składzie węgierskiego Ujpestu, ustawiła się po niego kolejka chętnych. – Na początku stycznia usłyszałem, iż sporo klubów Ekstraklasy jest mną zainteresowanych, m.in. Cracovia czy Wisła Płock. Był jeszcze jeden klub w grze – mówił sam Rasak.
Ten zdecydował się na GKS Katowice i kibice ekipy ze Śląska mają nadzieję, iż Bartosz Nowak zyskał właśnie wartościowe zabezpieczenie drugiej linii. Rasak to doświadczenie i solidność, piłkarz, który raczej nie schodzi poniżej pewnego poziomu.
Lukas Sadilek (ze Sparty Praga do Górnika Zabrze)
Trzykrotny reprezentant Czech, jesienią walczył o miejsce w składzie Sparty Praga, dla której zagrał łącznie blisko 148 spotkań. Wciąż w niezłym wieku (29 lat) powinien wnieść do zabrzańskiego środka pola sporo doświadczenia i jakości.
Co ciekawe, w grze o podpis czeskiego zawodnika były też niemieckie Schalke czy Holstein Kiel, ale ostatecznie ten zdecydował się dołączyć do projektu Michala Gasparika.
Luquinhas (z Santa Clara do Radomiaka za 60 tys. euro)
Kolejny stary dobry znajomy. Luquinhas do Ekstraklasy trafia już trzeci raz, po dwóch przygodach w Legii Warszawa. Fani ze stolicy mają z nim związane z reguły pozytywne wspomnienia.
Latem piłkarz był bliski dołączenia do Pogoni Szczecin, ostatecznie wylądował w Portugalii. Teraz orędownikiem jego transferu okazał się Goncalo Feio, który współpracował z nim niedawno w Legii. o ile 29-latek wróci do formy, może znów być wyróżniającym się piłkarzem w lidze.

Said Hamulić (z Toulouse do Wisły Płock, bez odstępnego)
Błyszczał w Stali Mielec, przepadł we Francji, wrócił do Widzewa, ale ten powrót okazał się wielką klapą. Zamiast o boiskowych popisach, mówiło się o problemach dyscyplinarnych.
– Jestem teraz dojrzalszy. Rozwinąłem się w wielu aspektach, nie tylko na boisku, ale i poza nim. Jestem lepszą wersję siebie, niż jako zawodnik Stali – twierdzi jednak Bośniak po powrocie do Polski.
No to czekamy, co nam zaoferuje, bo umiejętności bez wątpienia ma całkiem przyzwoite.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- „Przepraszam”. Tego słowa od sędziów nie usłyszysz
- Szef Jagiellonii: Naszym miejscem będzie Liga Mistrzów
- Leśnodorski o Kapuadim: Sądziłem, iż taki transfer będzie niemożliwy
Fot. Newspix.pl

2 godzin temu
















