Poważne zmiany u zawodnika Polonii! Trener nie ma wątpliwości „Wraca stary Tom”

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Tom Brennan od początku tegorocznych rozgrywek szukał optymalnej dyspozycji i zdecydowanie nie tak wyobrażał sobie sezon 2026. Brytyjski żużlowiec, który w ubiegłym roku błyszczał na torach, w ostatnich miesiącach wyraźnie zwolnił. W barwach Abramczyk Polonii Bydgoszcz przegrał rywalizację o miejsce w składzie z Aleksandrem Łoktajewem i od czwartej kolejki Metalkas 2. Ekstraligi kibice nie widzą go w meczowym zestawieniu. Mimo to zawodnik nie pali za sobą mostów nad Brdą. Pojawia się w parku maszyn, wciela w rolę wsparcia dla kolegów z drużyny i buduje atmosferę monolitu, co w wywiadach otwarcie chwali chociażby trener Dariusz Śledź.

Brak występów w polskiej lidze sprawił, iż 25-latek musiał szukać regularnego ścigania w Wielkiej Brytanii oraz Szwecji. W barwach Ipswich Witches i Vastervik Speedway jego wyniki również bywały jednak sinusoidalne. Jak się okazuje, przyczyna gorszej dyspozycji i spadku skuteczności nie leżała wyłącznie w głowie czy przygotowaniu fizycznym, ale w parkometrze i poszukiwaniu idealnych ustawień sprzętowych.

Przełom w sprzętowych łamigłówkach zawodnika potwierdza Paul Hurry z sztabu szkoleniowego Witches. Legendarny Brytyjczyk wyjawił w klubowych mediach, iż Brennan zdecydował się na odważne zmiany technologiczne na początku roku, które kompletnie nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Dopiero powrót do sprawdzonych rozwiązań przyniósł natychmiastowe efekty.

Tom przeszedł spore zmiany, jeżeli chodzi o jego sprzęt. Na początku sezonu próbował zupełnie nowych rzeczy. To ewidentnie nie działało i sam to w końcu zdiagnozował. Zmienił to przed ubiegłym czwartkiem i efekt był widoczny od razu. Mamy nadzieję, iż w ten czwartek to zadziała po raz kolejny. Nie ma żadnych powodów, dla których miałoby być inaczej. Myślę, iż dzięki temu zaczniemy z powrotem oglądać dawnego, skutecznego Toma Brennana – przyznał Paul Hurry.

Słowa te znalazły idealne potwierdzenie na owalu Foxhall Stadium. Podczas niedawnego spotkania Ipswich Witches z Sheffield Tigers (52:38), Brennan co prawda zaczął niemrawo od zera, ale z biegu na bieg rozkręcał się w kapitalnym stylu. Brytyjczyk zdobył ostatecznie 9 punktów z bonusem w pięciu startach, a w kluczowych biegach nominowanych pokazał dawny błysk. W decydującym, piętnastym wyścigu dnia, do spółki ze Scottem Nichollsem przywiózł podwójne zwycięstwo, a w wyścigu dodatkowym o punkt bonusowy stoczył zaciętą i skuteczną walkę w parze, pozbawiając złudzeń „Tygrysy”.

Odzyskanie szybkości w domowych rozgrywkach to dla młodego reprezentanta Wielkiej Brytanii najważniejszy impuls. Brennan przez cały czas walczy przecież o uznanie w oczach selekcjonera przed nadchodzącym Drużynowym Pucharem Świata w Warszawie. Co więcej, jego sytuacja rynkowa nad Wisłą pozostaje mocno dynamiczna. Choć Polonia Bydgoszcz pewnie zmierza po wygranie rundy zasadniczej bez porażki i nie planuje roszad w składzie, Brennanem mocno interesują się działacze Cellfast Wilków Krosno. Zawodnik gościł już na treningach przy ul. Legionów i wiele wskazuje na to, iż w kontekście budowy składu na kolejny rok jest dla krośnian niezwykle łakomym kąskiem. jeżeli sprzętowy przełom okaże się trwały, kibice w Polsce mogą być świadkami powrotu Brytyjczyka na najwyższe obroty.

Tom Brennan
Idź do oryginalnego materiału