Powalczy o powrót do Grand Prix. Zdradził nastawienie przed Challengem

speedwaynews.pl 3 godzin temu

W najbliższą sobotę czeka nas jedna z ważniejszych imprez żużlowych w kalendarzu. Na torze we włoskim Terenzano odbędzie się bowiem Grand Prix Challenge. Szesnastu zawodników powalczy o to, aby uzyskać miejsce w Speedway Grand Prix 2027. Wśród uczestników zawodów znajdzie się Maciej Janowski. Kapitan Betard Sparty Wrocław nie nakłada na siebie ogromnej presji przed sobotnią rywalizacją.

Ubiegły weekend przyniósł natomiast pierwszą rundę SEC, która odbyła się na torze w Zielonej Górze. Po naprawdę emocjonujących zawodach triumfował Leon Madsen. Duńczyk na podium stanął razem ze swoim rodakiem – Mikkelem Michelsenem oraz Patrykiem Dudkiem. Sobotnie zmagania nie przebiegły natomiast najlepiej dla 34-letniego Janowskiego.

W przypadku Wrocławianina pierwszą część walki o Indywidualne Mistrzostwo Europy można uznać za nieudaną. Wprawdzie dorobek punktowy poprawiło jedno zwycięstwo, jednak Maciej Janowski z pewnością spodziewał się lepszego wejścia w cykl. Żużlowiec zna jednak powody takiej dyspozycji.

– Oczywiście na pewno chciałem pojechać zdecydowanie lepiej, jednak troszkę przekombinowałem. Może ten drugi wyjazd na treningu już był troszkę lepszy. Jeszcze chciałem tak trochę w ciemno poprawić szybkość w swoim motocyklu, ale no niestety nie wyszło. Ostatnie dwa biegi już troszkę lepiej, na ostatni też troszeczkę zaryzykowałem. Do końca gdzieś tam nie zagrało, ale trudno, wiemy co zrobiliśmy źle i tyle – mówił Janowski w rozmowie z TVP Sport.

Podczas Grand Prix Challenge popularny „Magic” zastąpi kontuzjowanego Jacka Holdera. Tym samym będzie on kolejnym biało-czerwonym, który weźmie udział w zawodach na torze w Terenzano. Maciej Janowski stanie przed szansą na to, aby znaleźć się wśród czterech stałych uczestników SGP na sezon 2027. O presji związanej z taką możliwością nie ma jednak mowy, a wieloletni uczestnik rywalizacji o Indywidualne Mistrzostwo Świata zachowuje spokój.

– Zobaczymy. Bez żadnych oczekiwań tam jedziemy. Fajnie, iż się udało. To też pokazało, iż gdzieś tam walka do końca w tym Glasgow dalekim też się opłaciła. Mam nadzieję, iż Jack wróci jak najszybciej do zdrowia i szkoda, iż w takiej sytuacji będę miał okazję startować w Challenge’u. Ale no nic, pojedziemy na dobrą pizzę, może jakiś makaron i zobaczymy co uda się zrobić – podsumował.

Rywalizacja o awans do Speedway Grand Prix 2027 rozegra się w sobotni wieczór. Maciej Janowski będzie jednym z trzech biało-czerwonych w stawce. O swoje miejsce na kolejny rok rywalizacji o Indywidualne Mistrzostwo Świata zawalczą jeszcze Dominik Kubera oraz Kacper Woryna.

Idź do oryginalnego materiału