Polskie skoki czekały na to 4382 dni. Epokowe osiągnięcie!

1 godzina temu
To wręcz nie do uwierzenia! A jednak to prawda. Kacper Tomasiak ma drugi medal olimpijski! Po srebrze na skoczni normalnej teraz nasz 19-letni supertalent pofrunął po brąz na dużym obiekcie w Predazzo. Debiutujący na igrzyskach Tomasiak zrobił coś, na co polskie skoki czekały 12 lat, od triumfów Kamila Stocha w Soczi.
Kacper Tomasiak jest geniuszem! W poniedziałek zaszokował świat po raz pierwszy. A teraz zrobił sobie i nam wszystkim powtórkę z rozgrywki!

REKLAMA







Zobacz wideo Wszyscy mówią o Tomasiaku! "Taki skoczek nam się jeszcze nie trafił"



Kilka dni temu Tomasiak po raz pierwszy w życiu wskoczył na podium wielkich zawodów. Od razu największych! W Pucharze Świata nigdy nie było go w top 3, a w swoim pierwszym olimpijskim konkursie w Predazzo wyskakał srebrny medal. Teraz na obiekcie dużym przyczaił się podczas dni treningowych i kapitalnie zaatakował w najważniejszym momencie!
Tomasiak zrobił coś, w co chyba nikt nie wierzył
W czwartek Tomasiak był 37., 16. i 17. w seriach treningowych. W piątek miał 28., 10. i 16. wynik. - Moim zdaniem Kacper już pokazał swój najwyższy poziom na skoczni normalnej. Na dużej będą dominować inni – mówił wtedy wprost Robert Johansson, kiedyś trzykrotny medalista olimpijski, a dziś ekspert Eurosportu. https://www.sport.pl/igrzyska-olimpijskie/7,154863,32599968,tomasiak-skreslony-norweski-medalista-mowi-wprost.html Podobnie mówili niemal wszyscy fachowcy. I – co tu kryć – nam też nie śniło się, iż Tomasiak znów to zrobi. A jednak!
Kacper błysnął już w serii próbnej tuż przed zawodami. Był w niej trzeci. W konkursie po pięknym skoku na 133 m na półmetku zajmował czwarte miejsce. Identycznie jak w pierwszych zawodach. I znów w rundzie finałowej wspaniale zaatakował podium! Kilka dni temu z czwartego miejsca przesunął się na drugie. Teraz doskoczył do brązowego medalu. Tracił 3,2 pkt do Kristofera Eriksena Sundala, a ostatecznie pokonał go o 3,2 pkt, bo w drugiej serii skoczył aż 138,5 metra! Lepsi od naszego bohatera byli tym razem jedynie Domen Prevc ze Słowenii i Ren Nikaido z Japonii.
Małysz, Stoch, Tomasiak. Co za historia!
Dwa medale Kacpra Tomasiaka na igrzyskach Mediolan/Cortina d’Ampezzo 2026 to historia wręcz nie do uwierzenia. Ale to się naprawdę wydarzyło! Tym samym olimpijski debiutant dołącza do Adama Małysza i Kamila Stocha. Z Polaków tylko oni trzej potrafili zdobywać medale w obu konkursach na jednych igrzyskach. Małysz w 2002 roku w Salt Lake City wywalczył brąz i srebro. A w Vancouver w 2010 roku – dwa srebra. Stoch w 2014 roku poleciał po dwa mistrzowskie tytuły w Soczi. To było niemal równiutko 12 lat temu. Od drugiego złota Stocha na tamtych igrzyskach (15 lutego 2014 r.) do drugiego medalu Tomasiaka na tych igrzyskach (14 lutego 2026 r.) minęły dokładnie 4382 dni. To jest 11 lat, 11 miesięcy i 30 dni.



Trudno po wyczynie Tomasiaka nie używać wielkich słów. Powiedzmy to sobie wprost z wielką dumą: to jest epokowe osiągnięcie! Stoch kończy karierę, to są jego ostatnie igrzyska. A Tomasiak zaczyna. Wygląda na to, iż właśnie w polskich skokach oglądamy początek nowej ery.
Idź do oryginalnego materiału