Polska siatkarka wyjechała zagranicę i żałuje. "Nie dam rady tak przeżyć"

4 godzin temu
- Nie dam rady przeżyć tak następnego roku - wyznała w wywiadzie dla TVP Sport Martyna Grajber-Nowakowska. Polska siatkarka od początku tego sezonu gra w tureckim zespole Aydin Buyuksehir Belediyespor. Dała jednak jasno do zrozumienia, iż nie zamierza zostawać w tym kraju na dłużej. - Nie wiem, jakie wielkie pieniądze musiałyby mnie skusić - mówiła.
Martyna Grajber-Nowakowska od lat należy do czołowych polskich przyjmujących. W przeszłości regularnie występowała w meczach reprezentacji Polski. Zdobyła też cztery tytuły mistrzyni kraju. Po raz ostatni w 2024 r. z Chemikiem Police. Rok temu zdecydowała się jednak na wyjazd za granicę. w tej chwili jest zawodniczką Aydin Buyuksehir Belediyespor, czyli 12. drużyny ligi tureckiej. Choć radzi tam sobie całkiem dobrze, właśnie ogłosiła, iż po sezonie znów zmieni klubowe barwy.

REKLAMA







Zobacz wideo [PŁATNA WSPÓŁPRACA] Snowboard kontra narty! Amator rzucił wyzwanie polskiej mistrzyni



Reprezentantka Polski wraca do kraju. Wskazała jeden powód
O decyzji opowiedziała w wywiadzie dla TVP Sport. - Naprawdę nie wiem, jakie wielkie pieniądze musiałyby mnie skusić, żebym została w Turcji. Miałam oferty na kolejny sezon z Sultanlar Ligi, ale zdecydowałam, iż nie dam rady przeżyć tak następnego roku - stwierdziła wprost. Co takiego jej nie odpowiada w Turcji?


Otóż, jak sama przyznała, "nie nadaje się do życia za granicą". - Może gdyby ktoś obiecał, iż zwróci mi czas poświęcony z rodziną, to skusiłabym się jeszcze na kolejny sezon. Niestety nikt mi tego nie zagwarantuje, a dla mnie rodzina jest najważniejsza - wyjaśniła Grajber-Nowakowska.
Polka gra na co dzień z Rosjankami. "Chciałyśmy zrozumieć jej perspektywę"
Tym samym dała jasno do zrozumienia, iż w przyszłym sezonie będzie ponownie grała w Polsce. - Nie będę mówiła o konkretach, ale taką decyzję podjęliśmy z Jaśkiem [Janem Nowakowskim - jej mężem i siatkarzem Ślepska Suwałki - red.]. Nie potrzebowaliśmy do tego wielkich debat, po prostu sama czułam, iż nie będę potrafiła wytrzymać kolejnego sezonu z dala od domu - dodała.


W tym samym wywiadzie poruszono także temat siatkarek z Rosji. W swoim tureckim klubie Grajber-Nowakowska trenuje razem z dwiema zawodniczkami z tego kraju Anną Tichomirową i Wiktorią Kobzar. Została więc zapytana, jak do tego pochodzi w kontekście trwającej wojny w Ukrainie. - Przyznam, iż miałyśmy - szczególnie z jedną z rosyjskich dziewczyn - rozmowę na ten temat. Chciałyśmy zrozumieć jej perspektywę. Kiedy o niej opowiedziała, nie powiem, iż mnie to uspokoiło, ale na pewno dało nadzieję, iż może nie do końca wszyscy tam są tacy, jak się ich opisuje i zgadzają się z tym, co robi ich państwo. Każda z tych osób ma swoje przemyślenia na ten temat, nie wszyscy są jednomyślni - odpowiedziała siatkarka.
Idź do oryginalnego materiału