Polska oficjalnie zgłosiła się do organizacji letnich igrzysk olimpijskich

2 godzin temu
Mamy list wysłany przez Radosława Piesiewicza do MKOl. Był jedynym niespełnionym warunkiem przystąpienia Polski do rywalizacji o letnie igrzyska olimpijskie. Dotychczas szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego odmawiał wysłania dokumentu.
„Dear Madam President" zaczyna się list z PKOl do Kirsty Coventry, kierującej Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim. „Jesteśmy zainteresowani zorganizowaniem letnich i zimowych Igrzysk Młodzieży oraz letnich Igrzysk Olimpijskich". Podpisano: Radosław Piesiewicz, prezes PKOl i Tomasz Chamera, wiceprezes PKOl.

REKLAMA







Zobacz wideo Natalia Czerwonka nie stresuje się rolą chorążej. "To zostanie na zawsze w dziewczynce, która wytatuowała sobie kółka olimpijskie na plecach"



Blokujący Radosław Piesiewicz
Oznacza to, iż Polska przystąpiła oficjalnie do wyścigu o igrzyska olimpijskie 2036, 2040 lub 2044 roku. Wysłanie listu przez PKOl do szefowej MKOl był nieodzownym warunkiem. Dotąd PKOl wstrzymywał się z wysłaniem dokumentu, blokując inicjatywę rządu Donalda Tuska i całą procedurę. Na przeszkodzie stał konflikt kolejnych ministrów sportu z Radosławem Piesiewiczem, trwający adekwatnie od przejęcia rządów przez Koalicję 15 października. Najpierw chodziło o przeszłość prezesa jako przyjaciela Jacka Sasina, prominentnego działacza PiS i wicepremiera w rządzie Matusza Morawieckiego, nadzorcę aktywów państwowych. Potem o zarzucaną Piesiewiczowi rozrzutność i niegospodarność. Aż po kontrowersyjną umowę sponsorską PKOl z giełdą kryptowalut zondacrypto, zarządzoną jednoosobowo przez prezesa.
Mimo iż najpierw minister Sławomir Nitras, a potem Jakub Rutnicki zaczęli przygotowywać kampanię o przyznanie Polsce prawa organizacji igrzysk, Piesiewicz odmawiał wysłania listu do Coventry, co opóźniało proces zgłoszenia naszej kandydatury.

"Będziemy podejmować jakiekolwiek działania, jak poznamy więcej szczegółów i tez, oraz będziemy mieli szansę przedstawić swoje wnioski. Dziś tych konkretów jest bardzo mało, [znamy je] tylko z przekazów medialnych. W PKOl został powołany zespół merytoryczny, który zajmuje się tym tematem. Najpierw więc musimy się spotkać ze stroną ministerstwa i poznać plan na organizację igrzysk" napisała do mnie pod koniec ubiegłego roku rzeczniczka PKOl Katarzyna Kochaniak-Roman.
Od tego czasu minister i prezes nawiązali kontakt, który miał swoje wzloty i upadki. Prezes zwlekał z akredytacją olimpijską dla ministra, robił mu zarzuty o flagę porzuconą rzekomo w siedzibie PKOl podczas ślubowania olimpijczyków, robił różne psikusy osobom z PKOl uznawanym przez niego za sojuszników ministra lub swoich wrogów.



A jednak okazało się, iż list do Coventry został przez Piesiewicza wysłany 26 stycznia.
Nawrocki w Mediolanie z szefową MKOl
W sobotę prezydent Karol Nawrocki spotka się z Coventry w Mediolanie. Spotkanie odbędzie się po wizycie Nawrockiego w wiosce olimpijskiej. Ma to być to kurtuazyjna wizyta, jednak nie wiadomo, czy rozmowa nie będzie dotyczyć igrzysk w Polsce. Na pewno ma ich dotyczyć kolejna. 17 i 18 lutego w Mediolanie o igrzyskach w Polsce będzie rozmawiać grupa polskich działaczy i urzędników z międzynarodową ekipą MKOl – to już będzie rozmowa robocza, o konkretnych sprawach do zrobienia przez polską stronę. W nomenklaturze olimpijskiej ten pierwszy krok w drodze po igrzyska nazywa się dialogiem wstępnym.
Wybory organizatora igrzysk 2036 odbędą się w 2028 r. Jednak – tak już było przy okazji wyboru Paryża i Los Angeles – MKOl może wybrać podczas jednej sesji organizatorów dwóch kolejnych igrzysk.
Badania CBOS z 2024 r. pokazały, iż więcej respondentów było za zorganizowaniem w Polsce igrzysk (45 proc.), niż przeciw (41 proc., reszta nie miała zdania).
Idź do oryginalnego materiału